Nowa Nadzieja ma oddział w Lesznie. Adam Gbiorczyk zapowiada kontrolę miejskich finansów i spółek

W Lesznie powstał lokalny oddział Nowej Nadziei. Jego liderem został Adam Gbiorczyk, który podczas konferencji prasowej zapowiedział, że ugrupowanie będzie przyglądać się miejskim finansom, zadłużeniu oraz zasadom zatrudniania w leszczyńskich spółkach.

Adam Gbiorczyk zapowiedział również otwarte spotkanie dla mieszkańców zainteresowanych działalnością partii. Ma się ono odbyć w lipcu, a szczegóły zostaną opublikowane w mediach społecznościowych Nowej Nadziei.

Główna część konferencji dotyczyła budżetu Leszna i zadłużenia miasta. Gbiorczyk przypomniał wypowiedzi Grzegorza Rusieckiego z kampanii wyborczej, w których obecny prezydent mówił o potrzebie rozsądnego wydawania publicznych pieniędzy.

– Niestety poglądy pana prezydenta skończyły się wraz z kampanią – mówił Adam Gbiorczyk.

Lider Nowej Nadziei wskazywał, że pierwotny budżet Leszna na 2026 rok zakładał dochody na poziomie około 729 mln zł, wydatki przekraczające 804 mln zł i deficyt bliski 75 mln zł. Po późniejszych zmianach budżetowych planowany deficyt wzrósł jednak do około 93,5 mln zł, a planowane zadłużenie miasta na koniec 2026 roku do około 314,5 mln zł.

Gbiorczyk krytykował tempo wzrostu miejskiego długu i przekonywał, że władze Leszna powinny ostrożniej podchodzić do finansowania inwestycji z kredytów i pożyczek.

– Rozwój jest ważny. To nie podlega wątpliwościom. Ale rozwój na kredyt bez opamiętania jest po prostu nieodpowiedzialny. Każdą złotówkę trzeba w końcu oddać z odsetkami – mówił lider leszczyńskich struktur Nowej Nadziei.

Podczas konferencji pojawił się również temat modernizacji Akwawitu. Gbiorczyk oceniał, że jest to przykład inwestycji, której koszt znacząco wzrósł względem wcześniejszych założeń. Miasto wcześniej informowało, że budżet modernizacji pływalni został zwiększony do ponad 94 mln zł brutto. Według lidera Nowej Nadziei tego typu inwestycje powinny być szczególnie dokładnie monitorowane.

– Będziemy bardzo dokładnie patrzeć władzy na ręce, jak ona wydatkuje pieniądze, na jakie inwestycje, ile one miały kosztować, a ile one będą kosztować – zapowiedział Gbiorczyk.

Drugim tematem konferencji były spółki miejskie. Adam Gbiorczyk zapowiedział złożenie wniosku o udostępnienie informacji publicznej do Miejskiego Zakładu Komunikacji w Lesznie. Wniosek ma dotyczyć zatrudnienia Maksymiliana Jarosza na stanowisku specjalisty do spraw przewozów oraz procedur konkursowych w MZK.

Lider Nowej Nadziei podkreślał, że ugrupowanie chce sprawdzić, czy przy zatrudnieniu zachowano wszystkie wymagane procedury. Zapowiedział też, że podobne działania kontrolne mają objąć inne leszczyńskie spółki.

– Spółki miejskie nie należą do prezydenta, nie należą do Rady Miejskiej. Należą do mieszkańców Leszna. Tak samo jak budżet Leszna nie należy do prezydenta ani do Rady, tylko do mieszkańców Leszna – mówił Adam Gbiorczyk.

Na pytanie, co sam zrobiłby na miejscu prezydenta w sprawie zadłużenia miasta, odpowiedział, że nie jest obecnie osobą odpowiedzialną za układanie budżetu.

– Ja nie jestem w tym momencie prezydentem miasta, ja nie jestem od układania budżetu, ja jestem od patrzenia władzy na ręce – stwierdził.

Nowa Nadzieja zapowiada, że działalność leszczyńskiego oddziału będzie koncentrować się między innymi na kontroli miejskich finansów, inwestycji oraz funkcjonowania spółek komunalnych.

Czytaj także: