Złap angielski za rogi – Idiomy, ostatni stopień do pełni językowego szczęścia (4)

learning-english-illustrationAngielskie idiomy są dla Polaków bardzo często a pain in the neck (or a pain in the arse/ass/bum), a więc czymś co jest bardzo niewygodne i denerwujące, czymś co sprawia wiele trudności. Wynika to głównie z tego, iż w języku angielskim idiomy dość często zawierają odniesienia kulturowe bardzo różniące się od tych z języka polskiego. Dla przykładu można przytoczyć idiomy związane z alkoholem, m.in. zwrot: be drunk as a skunk / be as drunk as a lord (po polsku dosłownie pijany jak skunks lub pijany jak lord), to po polsku nic innego jak: piany jak bela lub be as sober as a judge (dosłownie po polsku to trzeźwy jak sędzia), gdy po polsku mówi się: trzeźwy jak świnia, czy też: drink like a fish (dosłownie: pić jak ryba), a po polsku mówimy: pić jak szewc.

Bywa, że angielskie idiomy odwołują się do nieznanych Polakom wydarzeń historycznych, np. as dead as a dodo (w dosłownym znaczeniu: martwy jak dodo) odwołuje się do wymarcia ptaka dodo na Mauritiusie w XVII wieku, o czym Polaków raczej się nie uczy. Idiom ten używany jest do opisania czegoś, co już nie istnieje. Innym przykładem może być chociażby (ponownie wracając do tematu alkoholu) have one over the eight  (a więc wypić jedno więcej niż osiem), gdy w Polsce mówimy po prostu: o jedno za dużo. Angielski idiom odnosi się do czasów kiedy to urzędnicy w Royal Court mieli pozwolenie na wypicie nie więcej niż 8 pint (1 pinta złotego płynu = 0,568 litra) piwa dziennie. Powszechnym było wówczas stosowanie miary, że ten kto wypijał więcej niż te 8, wypijał o jedno za dużo.

Oczywiście mnóstwo idiomów angielskich i polskich posiada wspólne korzenie, czy to z biblii: an eye for an eye (and a tooth for a tooth), a więc: oko za oko, ząb za ząb, czy też z literatury: open sesame, a więc: sezamie otwórz się, wywodzący się z historii o Ali Babie i 40 rozbójnikach.

Przedstawienie wszystkich idiomów jest rzecz jasna niemożliwe, a poniżej zamieszczę jedynie listę tych, które mają nietypowe lub ciekawe pochodzenie (za Oxford Idioms Dictionary):

have/hold all the aces – być w uprzywilejowanej pozycji, ponieważ posiada się jakiegokolwiek rodzaju przewagę nad inną osobą – He’s got all the aces – he is so famous, that he will surely win the election. To wyrażenie odnosi się do gier karcianych. As zazwyczaj posiada najwyższą wartość i dlatego posiadanie asów wiązane jest z sukcesem, przewagą.

put/get sb’s back up – denerwować kogoś, wkurzać kogoś – Her silly questions always get the teacher’s back up. Idiom ten odnosi się do sposobu, w jaki koty wyginają grzbiety, kiedy się złoszczą lub denerwują.

a ball and chain – problem, przeszkoda, która powoduje, że nie robi się tego, na co ma się ochotę, co chciałoby się robić – His business partner is a ball and a chain. If not him, he would be a millionaire today! W humorystycznym znaczeniu określa się w ten sposób również męża lub żonę – Sorry guys, I have to go home to the ball and chain.

go off the rails – zachowywać się dziwnie, inaczej niż zwykle, w sposób, który zadziwia lub szokuje innych – Away from his mother and father he went completely off the rails. Wyrażenie odnosi się do pociągu, który się wykoleja.

one for the road – ostatni napój alkoholowy, zanim wyjdzie się z przyjęcia imprezy. W Polsce funkcjonuje w takiej samej postaci: ostatni na drogę – Lets have one for the road, Pat. Idiom ten najprawdopodobniej pochodzi od zwyczaju oferowania przestępcom ostatniego napoju w pubie w drodze na ich publiczną egzekucje.

throw in the towel – zaprzestanie robienia czegoś, ponieważ ma się świadomość, że nie można wygrać, odnieść sukcesu, zwyciężyć, przyznanie się do porażki – Isn’t it a bit to early to throw in the towel – you’ve just started to learn about it? Wyrażenie wywodzi się z boksu, wrzucenie na ring ręcznika, oznaczało poddanie zawodnika.

go on the wagon – decyzja o zaprzestaniu picia alkoholu, na jakiś okres czasu, czy też na zawsze; wyrażenie nieformalne  – Would like a glass of wine? – No, thank you, I’m on the wagon. Wyrażenie to odnosi się do amerykańskich dorożek-cystern, które w XIX wieku jeździły i latem spryskiwały ulice, aby się nie kurzyło. Mawiano wówczas, gdy ktoś zaprzestał pić alkohol, że nawet gdyby był spragniony wody, to wolał wejść na tego typu dorożkę i patrzeć jak woda się leje, niż miały złamać przyrzeczenie i napić się alkoholu. Gdy z kolei ktoś po dłuższej przerwie zaczynał pić mówiono: to fall off the wagon.

make the running – prowadzić, przewodzić w czymś, być bardzo aktywnym, zmuszać swoim zachowaniem postawą innych do naśladowania – In the field of basketball it is the Americans who are making the running. Idiom odnosi się do biegów, konkretnie do osoby, która biegnie pierwsza i ustala tempo biegu.

run amok – zachowywać się w niekontrolowany, dziki sposób, po polsku: być w amoku – The crowd run amok from the concert when they have heard shots. Idiom wywodzi się od malajskiego słowa amok – które oznacza ‚atakować z ogromną wściekłością’.

beyond the pale – coś społecznie nie do zaakceptowania – His behaviour towards his mother is beyond the pale. He treats her like a servant. Idiom ten sięga XIV wieku. Wówczas obszar Irlandii, który kontrolowany był przez Anglików nazywany był The Pale. A cały obszar poza – Beyond the Pale. Idiom ten doskonale obrazuje jak przez wiele lat Anglicy myśleli i jak traktowali Irlandczyków. Z pogardą i obraźliwie. Irlandczycy w ówczesnej Anglii przedstawiani byli głównie jako świnie. Tak o nich pisano, tak ich malowano. Przesąd ten trwał wiele wieków.

Murphy’s Law – humorystyczne stwierdzenie, że jeśli coś może pójść nie tak, to z pewnością tak się stanie – Of course it had to be the day of my job interview that the car broke down – It’s Murphy’s Law.Wyrażenie to odnosi się do Edwarda A. Murphy’ego juniora, mechanika z sił powietrznych USA. Więcej można przeczytać np. w Wikipedii.

a big cheese / wheel – nieformalne, o ważnej osobie, która posiada rozległe wpływy w jakiejś organizacji, instytucji – His mother is a big cheese in the media industry. W tym idiomie słowo ‚cheese’ wywodzi się z języka urdu – ‚chiz’ i oznacza ‚coś’.

bite the bullet – zdawać sobie sprawę, że nie można uniknąć czegoś nieprzyjemnego i dlatego akceptować to – Going to a university is often an expensive business but all you can do if you want a good job is bite the bullet and pay up for it. Wyrażenie to odnosi się do czasów, w których żołnierzom podczas operacji dawano osik, nabój do zagryzienia zębów, gdyż operację wykonywano bez znieczulenia.

your wish is my command – humorystyczne; jestem gotów/gotowa zrobić wszystko, o co mnie poprosisz, rozkażesz – Can you put the kettle on, please? – Your wish is my command. Wzięte z historii o Aladynie. Są to słowa wypowiadane przez dżina.

a white elephant – coś co jest bezużyteczne i niepotrzebne, pomimo że kosztowało dużo pieniędzy –That new cinema is a real white elephant. It cost millions to build and nobody ever goes there. Idiom wywodzi się z starej tajlandzkiej historii. Wg tradycji, król chciał od osoby, której nie lubił, dostać na urodziny białego słonia. Osoba ta musiała wówczas roztrwonić cały swój majątek żeby znaleźć tak unikalny okaz.

chop-chop – nieformalne, pospiesz się – Come on, chop-chop! Or we will miss the bus! Wyrażenie pochodzi z języka Pidgin English – jest to międzynarodowy język, o uproszczonej morfologii i składni, powstały z połączenia angielskiego i chińskiego. Odnosi się do chińskiego słowa ‚szybko’.

under the counter – odnosi się do potajemnie kupowanych towarów w sklepie, po polsku: spod lady –During the war, such a luxuries were sold only under the counter. Jak w przykładzie. Idiom wiąże się z czasami wojny. W Wielkiej Brytanii, w czasie II Wojny Światowej, sklepy chowały przed większością klientów niektóre trudno dostępne towary, gdyż zostawiały je dla tych najlepszych

crocodile tears – fałszywy żal – He never visited his parents but he came to their funeral and wept few crocodile tears. W Polsce również znane jako krokodyle łzy lub krokodyli płacz. Idiom odnosi się do krokodyli różańcowych, które wydzielają łzy, najczęściej po posiłku, aby pozbyć się nadmiaru soli z organizmu. Zjawisko to doprowadziło do powstania powiedzenia, że „krokodyl mięso zje, a potem nad kośćmi płacze”, a więc do fałszywego żalu. W Polsce często mylone jest znaczenie tego związku frazeologicznego, z pewnością w wyniku braku wiedzy o jego pochodzeniu. Wielu Polaków uważa, iż oznacza to mocny, trudny do pohamowania płacz, rzęsiste łzy.