Tymczasowe utwardzenia zamiast przebudowy. Kolejne ulice w Lesznie z destruktem
W Lesznie ruszył kolejny etap doraźnych prac na drogach gruntowych i ulicach z nawierzchnią tymczasową. Nie są to pełne przebudowy, lecz utwardzenia wykonywane z kruszywa oraz destruktu asfaltowego odzyskanego z remontów drogowych. Takie rozwiązanie ma poprawić przejezdność tam, gdzie mieszkańcy wciąż czekają na docelowe inwestycje.
Jedną z ulic, na której zakończono już prace, jest ulica Krzyckiego na Zatorzu. Utwardzony został około 350-metrowy odcinek od ulic Działyńskich i Chłapowskiego w kierunku ulicy Bojanowskiego. Dotąd była to droga gruntowa, co oznaczało typowe problemy dla takich nawierzchni: kurz w suche dni, błoto po opadach i gorszy komfort dojazdu do posesji.
Jak wynika z informacji przekazanych przez Michała Wiśniewskiego z Urzędu Miasta Leszna, na terenie miasta nadal znaczną część sieci stanowią drogi nieutwardzone lub wykonane jedynie w technologii tymczasowej.
– W Lesznie łączna długość dróg wynosi obecnie 232,961 km. Z tego 174,509 km stanowią drogi utwardzone, co daje 74,91% całej sieci drogowej miasta. Pozostałe 58,452 km, czyli 25,09%, to drogi gruntowe lub posiadające nawierzchnię tymczasową – przekazał Michał Wiśniewski.
To właśnie na części takich ulic mają być prowadzone prace w najbliższym czasie. Miasto zapowiada utwardzenia m.in. na ulicach: Dudy-Gracza, Sukienniczej, Chopina, Grabowej, Tamie Kolejowej, Jesionowej, Dworzaczkowej, Kostery, na kolejnym odcinku ulicy Ruszczyca oraz przy ulicy Kudeli.
Nie oznacza to jednak, że te ulice zostaną w pełni przebudowane. Wykorzystanie destruktu asfaltowego i kruszywa jest rozwiązaniem przejściowym. Poprawia warunki codziennego korzystania z drogi, ale nie zastępuje docelowej infrastruktury z odwodnieniem, chodnikami czy pełną konstrukcją jezdni.
Według zapowiedzi urzędu w tym roku na leszczyńskie drogi ma trafić ponad dwa tysiące ton kruszywa oraz dodatkowe ilości destruktu asfaltowego. Dla części mieszkańców oznacza to poprawę na wybranych odcinkach, ale problem dróg gruntowych w mieście pozostaje szerszy. Z podanych danych wynika, że co czwarty kilometr miejskiej sieci drogowej nadal nie ma pełnej, trwałej nawierzchni.
Czytaj także:
