Pijany kierowca dachował na obwodnicy Borku. Miał 2,2 promila

44-letni mieszkaniec gminy Borek Wielkopolski dachował na skrzyżowaniu drogi krajowej nr 12 z drogą prowadzącą ze Skokówka w kierunku Borku Wielkopolskiego. Badanie wykazało w jego organizmie 2,2 promila alkoholu.

Do zdarzenia doszło w czwartek, 24 września, około godz. 15:00. Przejeżdżający trasą kierowcy zawiadomili służby o przewróconym samochodzie znajdującym się na jezdni.

Według ustaleń policjantów 44-latek podróżował sam. Na oznakowanym skrzyżowaniu wjechał na wysepkę drogową, stracił panowanie nad fordem, a następnie dachował.

Mężczyzna samodzielnie opuścił samochód. Jak przekazali strażacy, został zbadany przez ratowników medycznych, ale nie odniósł poważnych obrażeń i nie wymagał przewiezienia do szpitala.

Na miejscu pracowali strażacy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Gostyniu i OSP Borek Wielkopolski, zespół ratownictwa medycznego oraz policja. Strażacy zabezpieczyli teren, zneutralizowali rozlane płyny eksploatacyjne i pomogli usunąć pojazd z drogi. Działania trwały około półtorej godziny.

Badanie trzeźwości kierowcy wykazało u niego 2,2 promila alkoholu. Za prowadzenie samochodu w stanie nietrzeźwości grożą mu do trzech lat pozbawienia wolności, zakaz kierowania pojazdami na co najmniej trzy lata oraz mandat w wysokości minimum 5 tys. zł.

Ponieważ stężenie alkoholu przekraczało 1,5 promila, przepisy co do zasady przewidują również przepadek pojazdu albo jego równowartości. W tej sprawie znaczenie może mieć jednak stan forda po dachowaniu – przepadku nie orzeka się, jeśli samochód został zniszczony lub znacznie uszkodzony. O konsekwencjach wobec kierowcy zdecyduje sąd.

Zdjęcie/źródło: KPP Gostyń

Czytaj także: