Fogo Unia LesznoW niedzielę w Lesznie zostanie rozegrana kolejna seria spotkań PGE Speedway Ekstraligi. Przeciwnikiem leszczyńskich „Byków” będzie zespół Unii Tarnów. Początek o godz. 19:30.

Fogo Unia Leszno po siedmiu rozegranych spotkaniach jest na piątym miejscu w ligowej tabeli. Dotychczas leszczynianie wygrali dwa mecze i raz zremisowali. W niedzielę „Byki” liczą na trzecie zwycięstwo w sezonie, podejmują bowiem słabo spisujące się „Jaskółki’ z Tarnowa.

Wydaję się, że w tym meczu Unii nie powinno nic złego się przydarzyć. Spoglądając na terminarz spotkań, niedzielny mecz z Unią Tarnów wydaje się być najłatwiejszym do wygrania z pozostałych meczów do końca sezonu zasadniczego. W dobrej formie są wszyscy krajowi zawodnicy, także juniorzy powinni być faworytem w starciu z rówieśnikami z Tarnowa. Sztab szkoleniowy Fogo Unii ma powody do zadowolenia, gdyż wyrównana postawa trzech młodzieżowców sprawia, że leszczynianie mają problem bogactwa w kadrze na kogo postawić w meczach ligowych. Pozostaje więc pytanie, czy dobra postawa wychowanków w zawodach młodzieżowych przełoży się na wyniki w PGE Ekstralidze. Obecnie najskuteczniejszym juniorem „Byków ze średnią biegopunktową 1,083 jest – Bartosz Smektała. Liderem zespołu leszczyńskich „Byków” ze średnią 2,108 jest Grzegorz Zengota. Popularny „Zengi” jest sklasyfikowany na dziewiątym miejscu w Ekstralidze. Pewnymi punktami w zespole jest para Pawlicki – Musielak, która z każdym meczem w Lesznie, lepiej się rozumie na torze.

Czy Emil Sajfutdinov zastąpi Petera Kildemanda w niedzielnym meczu?

Kibice w Lesznie zastanawiają się, czy pierwszy raz w tym sezonie zobaczą Emila Sajfutdinova na torze w meczu ligowym. W tym tygodniu Rosjanin wrócił po kontuzji do treningów w Lesznie. Emil kręcił kółka na „Smoku” razem z liderem zespołu Grzegorzem Zengotą.

Pytanie: Czy klub z Leszna zdecyduje się już teraz postawić na Sajfutdinova, czy może ostatnią szansę na rehabilitację za słabe wyniki dostanie Peter Kildemand? Popularny „Pająk” w Lesznie jest bardzo wolny i jeszcze w żadnym spotkaniu w barwach biało – niebieskich nie zdobył wyniku dwucyfrowego. Jeżeli Rosjanin wystąpi w niedzielnym meczu, to po raz pierwszy w historii stworzy duet razem z Duńczykiem Nicki Pedersenem.

Powrót Kołodzieja do Leszna

Do Leszna wraca Janusz Kołodziej, lider „jaskółek” zawsze jest ciepło witany na stadionie im. Alfreda Smoczyka przez kibiców. Obecnie popularny „Koldi” zajmuje piąte miejsce wśród najskuteczniejszych zawodników PGE Ekstraligi. Średnia biegowa byłego zawodnika Fogo Unii Leszno wynosi – 2,250.

Tarnowianie obecnie są na szóstym miejscu w tabeli z czterema punktami na koncie. Goście przyjeżdżają do Leszna z myślą sprawienia niespodzianki i zdobycia przynajmniej punktu bonusowego. Dotychczas popularne „Jaskółki” nie potrafią zapunktować na wyjazdach podobnie jak GKM Grudziądz są zespołem własnego toru. W sezonie 2016 tarnowianie jechali na wyjeździe dwa razy, przegrywając w Grudziądzu (33-57) oraz w Toruniu (42-48).

W dotychczasowej historii spotkań Unia Tarnów odniosła w Lesznie zaledwie cztery zwycięstwa. Kłopoty wyjazdowe oraz brak solidnie punktujących juniorów sprawiają, że trudno szukać w zespole tarnowskim jakiś pozytywów. W kadrze jest co prawda trzech byłych zawodników leszczyńskiej Unii (Kołodziej, Bjerre, Michelsen) ale to zdecydowanie za mało na mocnych gospodarzy z Leszna.
Tarnowianie na papierze wydają się być drużyną dużo słabszą, dodatkowo stracili w tragicznych okolicznościach podstawowego juniora – Krystiana Rempałę.

Podsumowując: Fogo Unia Leszno ma zdecydowanie więcej atutów po swojej stronie. Bardziej wyrównany skład, własny tor oraz pewniejsi juniorzy od rywala z Tarnowa. Unia myśląc o play-off ten mecz musi wygrać za trzy. Najwyższy czas zacząć wspinać się w górę ligowej tabeli PGE Speedway Ekstraligi.