Grzegorz Zengota szczerze o kulisach odejścia z Fogo Unii Leszno: „Nie dostałem żadnej kontroferty”

W rozmowie ze stacją Canal+ Grzegorz Zengota postanowił szczerze opowiedzieć o tym, co zdecydowało o zakończeniu współpracy z Fogo Unią Leszno.

– W kwestiach warunków zawsze można się dogadać gdzieś tam i znaleźć rozwiązanie na bazie premii, czy jakkolwiek można, naprawdę, jeśli obie strony chcą. Ale jak do mnie nie wrócił Rafał z informacją żadną tak naprawdę, to mnie trochę zabolało, bo po tylu lat startów w Unii, no to uważałem, że nie tak się załatwia te sprawy. Więc nie dostałem żadnej informacji, nie dostałem żadnej kontroferty – mówił zawodnik w programie Speedway+.

– Czekam tydzień, czekam drugi tydzień, prawie trzeci tydzień, spotykamy się na treningach, nikt tego tematu nie porusza, wręcz trochę omija szerokim łukiem. Ja się poczułem po prostu, że albo w klubie jest jakieś rozwiązanie już za mnie, tylko klub nie wie, jak to przekazać mi po prostu, bo ludzie po prostu mnie szanują (…) Więc ja obserwując tę całą sytuację, w pewnym sensie mówię, nie mogę dłużej czekać, też nie będę dzwonił do klubu i pytał, jak ta sytuacja wygląda, bo się umówiliśmy na jakieś tam informacje zwrotne, których nie dostałem. Więc uznałem po prostu, że muszę niestety już zadbać o siebie i z bólem serca pewne decyzje po prostu podjąć. I więc teraz już jakby tę informację już przekazałem kibicom, bo też to było dla mnie dużym ciężarem tak naprawdę emocjonalnym i wiem, że poszedłem trochę pod prąd, bo mało zawodników decyduje się robić to w ten sposób, ale ja uważałem, że to jest po prostu szczere – wyznał Grzegorz Zengota na antenie Canal+.

Czytaj także: