Unia potrafi wygrywać z Motorem


Odwiedź nasze social media:

W pięciu ostatnich spotkaniach drużyn z Leszna i Lublina na Stadionie im. Alfreda Smoczyka zdecydowanie częściej triumfowali goście. Tym razem Byki potrzebują czegoś więcej niż tylko minimalnego zwycięstwa. Jak oba zespoły radziły sobie w ostatnich latach w Lesznie?

2026

Unia Leszno – Motor Lublin 46:44

Spotkanie z rundy zasadniczej trzymało w napięciu do ostatniego wyścigu. Byki przegrywały już nawet 30:36, ale w decydujących momentach znakomicie zaprezentowali się Nazar Parnicki i Piotr Pawlicki. Minimalny triumf gospodarzy był bardzo cenny w kontekście układu sił w tabeli.

2024

Unia Leszno – Motor Lublin 40:50

Zdecydowanym faworytem tego pojedynku byli goście. Byki walczyły jednak ambitnie bez Janusza Kołodzieja i po pięciu wyścigach był remis 15:15. Z czasem przewaga gości zaczynała być coraz wyraźniejsza. Motor mógł wygrać to spotkanie wyżej, ale tylko cztery razy zaprezentował się niepokonany tego dnia Bartosz Zmarzlik. W drużynie Rafała Okoniewskiego najlepiej zaprezentował się Andrzej Lebiediew.

2023

Unia Leszno – Motor Lublin 38:52

Goście rozpoczęli to spotkanie od mocnego uderzenia, wygrali zespołowo wszystkie biegi w pierwszej serii startów. Później kontrolowali przebieg wydarzeń. Fogo Unia musiała radzić sobie w tym pojedynku bez kontuzjowanego Janusza Kołodzieja, za którego stosowano zastępstwo zawodnika. Najlepszymi żużlowcami gospodarzy byli w tym meczu Bartosz Smektała i Jaimon Lidsey.

2022

Unia Leszno – Motor Lublin 43:47 (runda zasadnicza)

Faworyzowany Motor nie zaczął tego meczu najlepiej. Po czterech wyścigach Fogo Unia prowadziła 14:10 i wielu kibiców liczyło na niespodziankę. Byki nie były jednak w stanie poradzić sobie tego dnia z bardzo szybkimi Kuberą i Michelsenem. To właśnie oni najlepiej spisali się w kluczowych momentach i zapewnili przyjezdnym skromne zwycięstwo.

Unia Leszno – Motor Lublin 41:49 (play – off)

Mecz fazy play – off potwierdził, że Motor doskonale czuje się w Lesznie. Goście już na początku spotkania wypracowali wysokie prowadzenie. Bykom nie pomogła skuteczna jazda Janusza Kołodzieja i Damiana Ratajczaka. Rewanż w Lublinie był formalnością.