Piotr Pawlicki ma zmienić oblicze Fogo Unii

Leszczyńska drużyna będzie w nadchodzącym sezonie beniaminkiem na ekstraligowych torach. Mimo to, wielu ekspertów wypowiada się o niej z głębokim szacunkiem i spodziewa się nawet jej awansu do fazy play – off. Zdaniem Jacka Frątczaka postacią, która może mieć wpływ na ewentualny sukces Byków jest Piotr Pawlicki.


Odwiedź nasze social media:

Po awansie do najwyższej klasy rozgrywkowej leszczynianie pożegnali Josha Pickeringa. Do zespołu dołączyli Piotr Pawlicki i Keynan Rew. – Zacznę od Piotra Pawlickiego. Według mnie to będzie game changer. Tym transferem Unia zrobiła sobie sezon – mówi Jacek Frątczak, były menedżer klubów z Zielonej Góry i Torunia w rozmowie z Przeglądem Sportowym. – To będzie jego wielki powrót do Leszna. Będzie ciążyła na nim duża odpowiedzialność, ale jestem przekonany, że sobie z nią poradzi. Ostatni sezon w barwach Włókniarza pokazał, że to wciąż może być zawodnik ścisłej światowej czołówki. Dojrzał, ustabilizował formę, dograł kwestie sprzętowe. Będzie liderem leszczynian – dodał.

Zdaniem byłego menedżera klubów z Zielonej Góry i Torunia Piotr Pawlicki powinien wystartować w parze z młodzieżowcem. – Dla mnie Piotr to murowany kandydat na pozycję nr 13, czyli do pary z juniorem. Unia ma świetną formację młodzieżową i niby nie musi jej bilansować, ale Pawlicki jest po prostu stworzony by jeździć z tym numerem. Ma oczy dookoła głowy – przekonuje Jacek Frątczak.

Fogo Unia rozpocznie zbliżający się sezon od domowego starcia z częstochowskim Włókniarzem.

Zdjęcie: Unia Leszno