Kołodziej: Jestem zaskoczony, że jest tak dobrze

Żużlowcy Fogo Unii zaliczyli w czwartek pierwszy trening na domowym torze. Zadowolony z jazd był Janusz Kołodziej. Kapitan leszczyńskiej drużyny nie ukrywa jednak, że nie wszystko wygląda u niego idealnie i ma jeszcze nad czym pracować.


Odwiedź nasze social media:

Wiosenna pogoda pozwoliła przygotować na czwartkowy trening tor, który bardzo odpowiadał zawodnikom. – Wydawało się, że będzie mega przyczepnie, a tor był naprawdę bajeczny. Jak na pierwsze jazdy nie mogliśmy sobie tego lepiej wymarzyć – komentuje Janusz Kołodziej w rozmowie z mediami klubowymi Unii Leszno. – Niektórzy z naszych zawodników chcieliby mieć taki tor na co dzień. Tylko, że mamy dopiero wiosnę i to wszystko będzie się jeszcze zmieniać – dodał.

W przerwie zimowej Janusz Kołodziej musiał regularnie korzystać z zajęć rehabilitacyjnych. Wiele osób obawiało się czy kapitan Fogo Unii zdoła wyjechać na tor razem z resztą drużyny. – Po pierwszych treningach widzę, na co muszę zwracać uwagę przy kolejnej rehabilitacji i ćwiczeniach. Nie będę kłamać, bo nie umiem kłamać, nie jest to moje sto procent, ale na całe szczęście może być lepiej – mówi Janusz Kołodziej. – Po pierwszym treningu wiem nad czym mam pracować i będę to robił. Staram się wdrażać pewność siebie, ale nie mam jeszcze takiego zakresu ruchów jak powinienem. Na torze wygląda to jednak mega, mega dobrze. Nawet mnie zaskakuje, że jest tak dobrze.

Zdjęcie: Unia Leszno