Okoniewski: Zostaje niedosyt
O tym meczu kibice będą jeszcze długo pamiętać. Beniaminek z Leszna był bliski sprawienia sensacji na torze aktualnych mistrzów Polski w Toruniu. Ostatecznie minimalnie lepsi okazali się gospodarze. – Wiemy, w którym biegu zrobiliśmy źle – mówi menedżer Fogo Unii.
Odwiedź nasze social media:
Leszczyńscy żużlowcy już w pierwszej kolejce ligowej zaprezentowali się z dobrej strony. Byki pojechały do Torunia świadome swojego potencjału i głodne rywalizacji. – Szczerze mówiąc liczyłem na dobry wynik. Chłopaki rzeczywiście dobrze dzisiaj pojechali – komentuje Rafał Okoniewski w rozmowie z mediami klubowymi. – Można mówić, że mieliśmy troszeczkę też szczęścia, bo były dwa defekty, ale w sporcie też trzeba mieć szczęście. Myślę, że odjechaliśmy fajne biegi, fajne spotkanie i to jest ważne. Szkoda tej przegranej, bo to zawsze taki niedosyt trochę zostaje. Wiemy, w którym biegu zrobiliśmy źle, ale zawody odjechały. Wynik już zapisał się w historii, nie odwrócimy tego. Emocje zawsze będą, tym bardziej, że przyjeżdżasz do mistrza Polski. Cały czas byliśmy czujni, aczkolwiek nie ustrzegliśmy się na koniec troszeczkę błędów ustawieniowych – dodał.
Po raz kolejny bardzo dobre spotkanie zaliczył Nazar Parnicki. Ukrainiec po dwóch biegowych zwycięstwach przyjechał do mety na ostatniej pozycji. Chwilę później dzięki podpowiedzi Rafała Okoniewskiego wygrał pierwszy z wyścigów nominowanych. – Nazar po tej zerówce coś tam zmienił w motocyklu – tłumaczy menedżer Fogo Unii. – Później poszedł z powrotem i lepiej to już wyglądało. Rano przed meczem oglądałem jak tutaj jeździli w starych meczach. Utkwiło mi w pamięci, że jak nie idzie woda w krawężnik i nagarnięte jest z wyjścia, to ten krawężnik może iść, bo tak w zeszłym roku rzeczywiście ta ścieżka jechała. Nazarowi mówiłem przed biegiem, jeszcze jak był powtórzony, żeby po tej taśmie został jednak przy kredzie. No i udało się. Mówię, zobaczysz jak będzie ciągnął ci motor, ale jak będzie ciągnął to zostań w tym krawężniku, masz nasypane i rzeczywiście to starczyło.
Kolejnym rywalem Fogo Unii będzie ekipa z Gorzowa.
Zdjęcie: Unia Leszno
