Okoniewski: Wiem o co chodzi z tym torem
Fogo Unia pokonała 50:40 Stal Gorzów, ale po meczu wiele mówiło się o torze, na którym toczyła się rywalizacja. Piotr Pawlicki twierdził, że gospodarze nie mieli jeszcze z taką nawierzchnią w tym roku do czynienia. Menedżer Byków zapewnia jednak, że sytuacja z torem jest pod kontrolą.
Odwiedź nasze social media:
Stal Gorzów w pierwszej części niedzielnego meczu postawiła Bykom twarde warunki. Gospodarze byli zmuszeni do odrabiania strat. – To nie było dla nas zaskoczenie – mówi Rafał Okoniewski. – Wiedzieliśmy, że Gorzów przyjechał tutaj powalczyć. Mieli rezerwy i zz-tki. Spodziewaliśmy się, że będzie ciężko i nie pomyliliśmy się.
Menedżer Byków stanowczo wypowiedział się na temat nawierzchni z ostatniego meczu. – Powiem krótko, zapraszam tych wszystkich znawców torów, toromistrzów i trenerów, którzy siedzą na trybunach i przed telewizorami, bo myślę, że nie mają pojęcia o robieniu toru – powiedział Rafał Okoniewski w rozmowie z mediami klubowymi. – Nie będę tłumaczył, dlaczego tor był taki, a nie inny. Myślę, że czasy nie były złe. My wiemy dlaczego tej wody było tyle w torze, a nie więcej. Zostawiamy tę wiedzę dla siebie, bo ja wiem o co chodzi z tym torem. Kurzyło się, ale jak robimy taki tor, to niestety musi się kurzyć – dodał.
Leszczyńscy żużlowcy kolejny mecz zaliczą w najbliższą niedzielę. Tym razem czeka ich wyjazd do Wrocławia.
