Motor już nie taki mocny
Odwiedź nasze social media:
Żużlowcy Fogo Unii rozpoczynają w niedzielę bój o brązowy medal DMP. Byki mają swoje problemy, ale to samo można powiedzieć o rywalach z Lublina. Trudno wskazać faworyta tego dwumeczu.
Ekipy z Leszna i Lublina przystępowały do sezonu z odmiennymi celami. Koziołki miały ponownie bić się o tytuł mistrzowski. Dla Byków spełnieniem marzeń miał być sam awans do fazy play – off.
Fogo Unia dość szybko zapewniła sobie miejsce w najlepszej czwórce. Zupełnie inaczej wyglądała sytuacja Motoru, który wywalczył awans do play-off w ostatniej kolejce sezonu zasadniczego. Lublinianie w niczym nie przypominają zespołu, który w ostatnich latach regularnie melodował się w finałach rozgrywek. Niewypałem okazał się zwłaszcza transfer Martina Vaculika, który od dłuższego czasu pogrążony jest w kryzysie. Problemem Motoru jest także sytuacja zdrowotna Fredrika Lindgrena. Szwed stracił sporą część sezonu przez kontuzję, a dodatkowo w ostatnim meczu półfinałowym mocno się poobijał. Zawodnik ma wystąpić w Lesznie w najbliższą niedzielę, ale jego dyspozycja pozostaje zagadką.
Fogo Unia przegrała bój o finał ze Spartą już w pierwszym spotkaniu na swoim torze. Mimo to, Byki ambitnie walczyły w rewanżu osiągając remis we Wrocławiu. Wynik tego spotkania pokazuje, że podopieczni Rafała Okoniewskiego mają potencjał na pokonanie w dwumeczu Lublinian. Wiele będzie jednak zależało od dyspozycji dnia poszczególnych zawodników. Nazar Parnicki, Janusz Kołodziej czy Keynan Rew przeplatali ostatnio dobre występy słabymi. Jeśli zaprezentują podobny poziom jak podczas meczu we Wrocławiu, Unia może mieć brązowy medal na widelcu. W przeciwnym razie (biorąc pod uwagę całkowity brak formy Piotra Pawlickiego) Byki zapewne przegrają na swoim torze i ich szanse na medal będą znikome.
Niedzielny pojedynek Fogo Unii z Orlen Oil Motorem Lublin rozpocznie się o godzinie 17.00.
Zdjęcie: Foto Kats
