Kołodziej: Wyścig z upadkiem mógłby być moim ostatnim
Odwiedź nasze social media:
Janusz Kołodziej zdobywa w tym sezonie zdecydowanie mniej punktów niż zwykle. Zawodnik ciągle zmaga się ze skutkami kontuzji i otwarcie przyznaje, że brakuje mu pewności siebie.
Fogo Unia pokonała w niedzielę Orlen Oil Motor Lublin 46:44. Janusz Kołodziej wywalczył w tym spotkaniu tylko cztery punkty i bonus w trzech wyjazdach na tor. Jego forma jest daleka od dobrej, ale jak wiadomo ciągle nie jest zdrowy. – Trafiliśmy na mocnego rywala. Ja walczyłem z juniorami i poległem, więc chyba to nie był mój dzień – powiedział Janusz Kołodziej w rozmowie z WP SportoweFakty. – Najważniejsze, że drużyna wygrała. Ja robiłem, co mogłem, ale na ten moment mogłem tylko tyle – dodał.
Jazda wychowanka Unii Tarnów jest daleka od tego, do czego przyzwyczaił kibiców. Kołodziej bywa szybki na torze, ale brakuje mu zdecydowania w akcjach ofensywnych. – To jest brak pewności siebie. Z tyłu głowy mam, że nie mogę upaść, bo wtedy to być może będzie mój ostatni wyścig. To jest taki mój dodatkowy bagaż, z którym się mierzę – powiedział Janusz Kołodziej.
Kolejne spotkanie ligowe Fogo Unia odjedzie na wyjeździe. 31 maja Byki wybierają się do Zielonej Góry.
Zdjęcie: Foto Kats
