Dlaczego Rowerowa Majówka nie startuje z Rynku, a z lotniska? Decydują finanse

Start Rowerowej Majówki z leszczyńskiego Rynku byłby z pewnością bardziej widowiskowy, ale wiązałby się też z konkretnym dodatkowym wydatkiem. Podczas spotkania z mieszkańcami w SP13 prezydent Grzegorz Rusiecki podał, że samo przygotowanie organizacji ruchu i zabezpieczenie takiego rozwiązania kosztowałoby około 50 tys. zł.

Temat pojawił się przy okazji dyskusji o kosztach organizowania dużych wydarzeń sportowych w Lesznie. Rusiecki posłużył się Rowerową Majówką jako przykładem pokazującym, że zmiana miejsca startu imprezy może generować wydatki, których na pierwszy rzut oka nie widać.

Jak tłumaczył, żeby uczestnicy mogli wyruszyć z Rynku zamiast z lotniska, konieczne byłoby przygotowanie odpowiedniego projektu organizacji ruchu oraz zabezpieczenie przejazdu. Łączny koszt tych działań prezydent określił na około 50 tys. zł. Nie chodzi więc o koszt całej Rowerowej Majówki, lecz wyłącznie o dodatkowe wydatki związane ze zmianą miejsca startu. Prawda, że drogo? A start z lotniska chyba nikomu nie przeszkadza?

Czytaj także: