Bangarang po kontrowersjach. Zespół i organizatorzy zabrali głos
Zespół Baalzagoth oraz organizatorzy Bangarang Festival odnieśli się do kontrowersji po koncercie w Chwałkowie. W wydanych oświadczeniach przekonują, że elementy scenografii w kształcie krzyża miały charakter artystyczny i nie były wymierzone w osoby wierzące.
Sprawa dotyczy występu formacji Baalzagoth podczas tegorocznego Bangarang Festival, który odbywał się w Chwałkowie w gminie Krobia. Po koncercie pojawiły się stanowiska Gminy Krobia i Powiatu Gostyńskiego. Samorządy potępiły zdarzenie, które opisały jako palenie krzyża lub krzyży podczas występu scenicznego. Zapowiedziano również analizę sprawy, w tym możliwe kroki prawne oraz sprawdzenie kwestii finansowania wydarzenia ze środków publicznych.
Teraz do sprawy odnieśli się artyści oraz organizatorzy festiwalu.
Zespół Baalzagoth w swoim oświadczeniu napisał, że elementy użyte podczas koncertu były rekwizytami przygotowanymi na potrzeby zaplanowanego performance’u i scenografii. Muzycy podkreślają, że nie były to przedmioty kultu religijnego, nie posiadały elementów dewocjonalnych i nie przedstawiały wizerunku ukrzyżowanego Chrystusa.
Według zespołu oprawa sceniczna odnosiła się do utworu „Auto-da-fé” i historycznej tematyki procesów inkwizycyjnych oraz prześladowań osób uznawanych za heretyków. Baalzagoth przekonuje, że celem było stworzenie spójnej wizji artystycznej, a nie obrażanie kogokolwiek, nawoływanie do nienawiści wobec osób wyznających jakąkolwiek religię ani zachęcanie do przemocy.
Zespół odniósł się również do samego określenia „spalenie krzyży”. W oświadczeniu podano, że rekwizyty nie spłonęły, a na scenie wypalał się profesjonalny żel pirotechniczny. Muzycy zaznaczyli, że rozumieją prawo odbiorców do odmiennej oceny ich twórczości, ale sprzeciwiają się przypisywaniu im intencji, których nie mieli.
Baalzagoth powołuje się także na wolność twórczości artystycznej. Zespół podkreśla, że koncert odbywał się w biletowanej strefie festiwalu, w godzinach nocnych, dla publiczności świadomie wybierającej udział w wydarzeniu z muzyką ekstremalną i alternatywną.
Osobne oświadczenie wydali organizatorzy Bangarang Festival, czyli Stowarzyszenie Dżentelmeni Metalu. W ich ocenie element scenograficzny wykorzystany podczas koncertu wpisywał się w konwencję death metalu, który posługuje się mroczną symboliką, teatralnością i estetyką buntu.
Organizatorzy zapewniają, że ich intencją ani intencją artystów nie było obrażenie uczuć religijnych, profanowanie symboli wiary ani atakowanie jakiejkolwiek grupy społecznej, etnicznej czy wyznaniowej. Jednocześnie przyznają, że dla osób spoza kręgu odbiorców takiej twórczości sceniczna oprawa mogła być niezrozumiała.
Stowarzyszenie przeprosiło osoby, które mogły poczuć się urażone lub dotknięte. Organizatorzy podkreślili, że festiwal jest wydarzeniem biletowanym, skierowanym do określonej grupy odbiorców, a prezentowane na scenie środki wyrazu mają charakter artystyczny.
Stowarzyszenie zapewnia, że wyciągnie wnioski z zaistniałej sytuacji, aby kolejne edycje festiwalu dostarczały wyłącznie pozytywnych emocji artystycznych.
