Wyszedł z głębokiego dołka
Odwiedź nasze social media:
Grzegorz Zengota był jednym z bohaterów Fogo Unii podczas meczu w Gorzowie. Zawodnik po raz kolejny udowodnił, że ma już za sobą kryzys z początku sezonu.
Pierwsze kolejki ligowe nie układały się po myśli Grzegorza Zengoty, który miał trudności zarówno na starcie jak i na dystansie. W kilku spotkaniach był zastępowany przez Nazara Parnickiego, co jak sam przyznał, nie ułatwiało mu powrotu do wysokiej dyspozycji. W Gorzowie zaprezentował się jednak z najlepszej strony, wywalczył dwanaście punktów i dwa bonusy. – Były starty i jazda z każdym biegiem coraz lepsza. Ten piętnasty wyścig już był całkiem dobry. Najbardziej cieszy wygrana, bo to było najważniejsze dla nas w kontekście fazy play – off – mówił uśmiechnięty Grzegorz Zengota w rozmowie z mediami klubowymi.
Wychowanek Falubazu zaznaczył, że zwycięstwo nie przyszło łatwo. – Na początku nie było wcale tak kolorowo. Poza mną i Benem to każdy miał jakieś problemy – mówił Grzegorz Zengota na antenie Canal +. – Dopiero w drugiej fazie dołączyli Piotr i Keynan. Wcale nie było to takie proste. Naprawdę Gorzowianie mimo osłabienia postawili mocno czoła nam w tej pierwszej fazie. Były momenty, że było wiadomo, że trzeba się spiąć. Nie było lekko – dodał.
Następny mecz ligowy Fogo Unia rozegra już w najbliższy piątek. Tego dnia Byki zmierzą się na swoim torze z Betard Spartą Wrocław.
Zdjęcie: Foto Kats
