Prezydent odpowiada radnej Rosik w sprawie „kopert”: miasto nie ma narzędzi do weryfikacji PESEL
Sprawa nadużyć na miejscach parkingowych dla osób z niepełnosprawnościami („kopertach”) została poruszona w interpelacji radnej Ewy Rosik pod koniec kwietnia. Radna zwracała uwagę m.in. na przypadki wykorzystywania kart parkingowych po śmierci osoby, dla której zostały wydane, i proponowała rozwiązanie informatyczne ułatwiające kontrolę służbom. Teraz do jej interpelacji odniósł się prezydent Leszna Grzegorz Rusiecki.
Z odpowiedzi wynika przede wszystkim jedno: miasto nie jest organem, który wydaje karty parkingowe, a system ich ewidencji nie pozwala na automatyczną weryfikację statusu osoby w rejestrze PESEL.
Prezydent przypomina, że od 2014 roku karty parkingowe wydaje Powiatowy Zespół do Spraw Orzekania o Niepełnosprawności. Karta jest wydawana na czas określony – na okres ważności orzeczenia, ale nie dłużej niż na 5 lat. Traci ważność m.in. po upływie terminu, po zgłoszeniu utraty, po zwrocie do organu wydającego, a także w razie śmierci osoby, której ją wydano.
Prezydent opisuje też procedurę po zwrocie karty: zespół wprowadza dane do Elektronicznego Krajowego Systemu Monitoringu Orzekania o Niepełnosprawności (numer karty, data zwrotu, data zniszczenia). Jednocześnie zespół „nie jest organem nadzorującym” i „nie prowadzi kontroli poprawności wykorzystywania kart parkingowych”.
Co więcej, zespół nie ma możliwości weryfikacji statusu osoby w ewidencji PESEL. To oznacza, że nie ma prostego mechanizmu, który automatycznie „wyłapywałby” przypadki używania kart po zgonie właściciela.
W praktyce odpowiedź prezydenta potwierdza diagnozę radnej o ograniczeniach systemu: karty formalnie tracą ważność po śmierci, ale kontrola ich realnego użycia i szybka weryfikacja w oparciu o PESEL są dziś niemożliwe. Tym samym na dziś można jedynie liczyć na to, że osoby, które nie są uprawnione, nie będą wykorzystywać kart i zajmować miejsc dla nich nieprzeznaczonych.
Czytaj także:
