Były prezes krytycznie o Pawlickim i Dworakowskim

Leszczynianie mają za sobą udany początek sezonu. Mimo to, podczas ostatniego spotkania ligowego w ekipie Byków pojawiły się nieporozumienia. – Ktoś chce się pozbyć szkoleniowca – mówi Rufin Sokołowski.


Odwiedź nasze social media:

Piotr Pawlicki był wyraźnie poirytowany po nieudanym początku meczu ligowego ze Stalą Gorzów. Kiedy stanął przed kamerami Canal + Sport dał do zrozumienia, że czuje się zaskoczony stanem nawierzchni. Aktualny lider Byków stwierdził także, że koledzy z drużyny nie dzielą się informacjami na temat ustawień sprzętu. Do tych słów odniósł się później menedżer Fogo Unii. Rafał Okoniewski nie zgodził się z Piotrem Pawlickim i zapewnił, że przygotował tor zgodnie z oczekiwaniami zespołu.

Do tej sprawy na łamach serwisu Po Bandzie odniósł się były prezes leszczyńskiego klubu. – Tam jest głębszy problem – mówi Rufin Sokołowski. – W lokalnym radiu dziś dzwonili kibice odnośnie meczu, w tym jeden pan, który mówił, że był w parkingu i trzeba wyrzucić Okoniewskiego. Rozpowiadał, co tam się działo i użył sformułowania, że „Okoniewski robił w gacie”. Moim zdaniem problem polega na czymś innym. Aktualny prezes wyzbywa się wszystkich ludzi powołanych przez poprzedniego i to jest groźne. Okoniewski bardzo to chyba przeżywa, bo mówiąc po meczu, że Pawlicki mówił nieprawdę, widać było zdenerwowanie. Ktoś chce się pozbyć szkoleniowca – dodał.

Rufin Sokołowski krytycznie odniósł się do słów Piotra Pawlickiego na temat nawierzchni w meczu ze Stalą. – Czy zawodnik, który jeździ kilkanaście lat, nie potrafi ocenić toru i ustawić motocykla do tego, jaki on jest? Przygotowanie toru jest niezwykle ciężką sprawą, bo zależy od pogody, wilgotności, ciśnienia i wielu innych czynników – tłumaczy były prezes Unii w rozmowie z Po Bandzie. – Okoniewskiemu przez usta przeszło, że konsultował przygotowanie toru z zawodnikami. Zawodnicy nigdy nie są fair, wobec tego, co przygotowuje tor. Jak jest wszystko dobrze, to oni są bohaterami, a jak jest źle, to każdego innego wina.

Zdjęcie: Foto Kats