To był najważniejszy moment sezonu

Żużlowcy Fogo Unii wywalczyli upragniony awans do Ekstraligi. Kluczowym momentem sezonu nie było jednak spotkanie finałowe na Stadionie im. Alfreda Smoczyka. Przełomowe wydarzenia nastąpiły w drugiej połowie meczu w Bydgoszczy.


Odwiedź nasze social media:

Nie pomylili się eksperci i kibice, którzy typowali, że w finale Metalkas 2. Ekstraligi zmierzą się zespoły z Leszna i Bydgoszczy. Polonia „na papierze” miała skład równie mocny jak Byki i wydawało się, że jest w stanie wydrzeć upragniony awans. Przed pierwszą odsłoną finałowej rywalizacji tych zespołów przewagę zdawali się mieć podopieczni Rafała Okoniewskiego. W rundzie zasadniczej dwukrotnie pokonali Polonię dając przeciwnikowi jasny sygnał, że mogą to powtórzyć w kluczowych momentach.

Początek finału na stadionie w Bydgoszczy był koncertem gospodarzy. Nawet po gorszych startach wyprzedzali z łatwością rywali tuż przy samej bandzie. Żużlowcy Fogo Unii wyglądali na całkowicie bezradnych. Ekstraliga oddalała się od leszczynian z każdym wyścigiem. Wystarczy przypomnieć, że po dziesiątym biegu gospodarze prowadzili aż 37:23.

Wraz z kolejnym wyjazdem na tor sytuacja całkowicie się odmieniła. Byki dobrały lepsze przełożenia sprzętu, a gospodarze nie zareagowali w porę na zmieniające się warunki. W efekcie to goście zdominowali końcówkę spotkania i rzutem na taśmę uratowali remis. Euforia wśród podopiecznych Rafała Okoniewskiego była wymownym kontrastem dla wściekłości i rozgoryczenia wśród gospodarzy. Bydgoszczanie wypuścili z rąk wielką szansę, ale nie zmienia to faktu, że zawodnicy Fogo Unii przypomnieli swoim występem o tym, co w sporcie najważniejsze, czyli o walce do samego końca.

Ostatnie pięć wyścigów meczu finałowego w Bydgoszczy było kluczowe dla losów tej rywalizacji. Po remisie na torze rywala Byki miały przed sobą autostradę do Ekstraligi.

Zdjęcie: Foto Kats