Wielkie emocje na Smoczyku

YX9M4185Fogo Unia Leszno w dniu swoich 78 urodzin zremisowała z drużyną ROW Rybnik 45-45. Przed spotkaniem były prezes Unii Józef Dworakowski wygłosił krótkie przemówienie, a wszyscy kibice zebrani na stadionie odśpiewali sto lat. Bardzo ciepło w Lesznie powitany został były zawodnik leszczyńskiej Unii – Damian Baliński. Podczas prezentacji zawodników cały stadion blisko przez minutę bił mu brawa.

Spotkanie od początku nie układało się po myśli drużyny leszczyńskiej. Już w I biegu upadek na pierwszym łuku zaliczył Damian Baliński, a wyścig po starcie układał się na 5-1 dla „Byków”. Sędzia przerwał jednak bieg i wykluczył Balińskiego. W powtórce start wygrał Jonsson, który założył Pawlickiego i pewnie dowiózł 3 punkty do mety.

II bieg także był powtarzany. Najpierw upomnienie od sędziego otrzymali Smektała i Chmiel za utrudnianie startu. W powtórce lepiej ze startu wyszli rybniczanie. Smektała walczył jednak do samego końca i kiedy wydawało się, że już wyprzedził na mecie Worynę, sędzia oglądając powtórki zdecydował po blisko 10 minutach analizy, że drugie miejsce zajął debiutujący na Smoczyku Kacper Woryna. Po dwóch starciach goście prowadzili 8-4.

III wyścig również został przerwany. Sędzia spotkania dopatrzył się faulu Petera Kildemanda podczas ataku na trzecią pozycję, którą zajmował Max Fricke. W powtórce pewne zwycięstwo odniósł osamotniony Grzegorz Zengota, który od początku zawodów był bardzo szybki.

W biegu czwartym świetnie wystartowali leszczynianie. Wyścig układał się na 5-1 dla Fogo Unii Leszno. Pedersen wypuścił przed siebie Smektałę i zajął się obroną dwóch punktów. Duńczyk był jednak wolny na trasie i pod koniec biegu pozwolił się wyprzedzić Łagucie. Po biegu doszło do ostrych przepychanek między obydwoma zawodnikami.

W biegu piątym bardzo ładną walkę o trzy punkty stoczyli Zengota i Jonsson. Zwycięsko z tego pojedynku wyszedł popularny „Zengi”. Dodatkowo jeden punkt dowiózł Kildemand i stan meczu został wyrównany (15-15).

Po dwóch remisach w biegu 8 kibicom w Lesznie przypomniał o sobie Damian Baliński. Bally w parze z Andreasem Jonssonem po dobrym starcie zamknęli Pedersena i dowieźli podwójne zwycięstwo do mety. ROW ponownie wyszedł na prowadzenie – 26-22. Na odpowiedź Byków długo nie trzeba było czekać. W kolejnym wyścigu świetnie wystartowali Pawlicki z Musielakiem i dowieźli cenne 5 punktów do mety. Defekt na starcie zanotował debiutujący na Stadionie im. Alfreda Smoczyka Max Fricke.

10 bieg wzbudził najwięcej emocji. Na drugim łuku trzeciego okrążenia Kildemand wyprzedzał po wewnętrznej wychowanka ROW-u Kacpra Worynę. Rybniczanin po ostrym ataku „Pająka” miał problemy z utrzymaniem się na motocyklu, lecz kontynuował jazdę. Sędzia Grzegorz Sokołowski, który debiutował w PGE Ekstralidze, postanowił przerwać bieg i wykluczył z niego Kildemanda. W biegu prowadził pewnie Grzegorz Zengota, który odjechał pełne cztery kółka i bieg zakończył zwycięstwem. W powtórce 10 gonitwy para ROW-u świetnie wyszła ze startu i objęła prowadzenie 5-1. Świetnie dysponowany tego dnia Zengi nie odpuścił i po ładnej walce wywalczył dwa punkty pokonując Worynę.

11 bieg to kolejne emocje na torze, tym razem z udziałem Nickiego Pedersena i Rune Holty. Świetnie wystartowali leszczynianie, jednak bardzo wolny tego dnia Pedersen stracił drugą pozycję po walce z Holtą. Bieg układał się na 4-2 dla Byków. Znany z waleczności „Power” nie odpuścił i do końca zażarcie atakował Holtę. Po jednym z ataków zawodnik z Rybnika nie utrzymał się na motocyklu. Sędzia tym razem nie przerwał biegu i zaliczył wynik wykluczając z niego Pedersena.

Przed biegami nominowanymi „Rekiny” prowadziły sensacyjnie w Lesznie 41-37. W 14 gonitwie świetnie wystartowali Musielak i Pedersen. Na trasie Duńczyk pozwolił się wyprzedzić Maxowi Fricke i Rune Holcie. Nicki walczył jednak do końca i odbił trzecią pozycję Rune Holcie. Norweg z polskim paszportem ponownie nie wytrzymał ataku Pedersena i zaliczył upadek. Po raz kolejny sędzia zawodów długo podejmował decyzje. Ostatecznie przyznał 1 punkt Pedersenowi uznając, że Holta przewrócił się z własnej winy. Decyzja sędziego była zaskakująca, gdyż wcześniej konsekwentnie w takich sytuacjach wykluczał zawodników gospodarzy.

W ostatnim biegu świetnie wystartował Pawlicki, a blisko dołączenia do niego był Zengota. Na wyjściu z pierwszego łuku „Zengi” stracił nieco szybkości i zajął ostatecznie trzecie miejsce. W biegach nominowanych „Byki” wygrały dwa razy po 4-2 i dzięki temu mecz zakończył się podziałem punktów.

W zespole Fogo Unii Leszno z dobrej strony zaprezentowali się Piotr Pawlicki, Tobiasz Musielak oraz Grzegorz Zengota. Imponował zwłaszcza kapitan Byków, który był dobrze spasowany z torem. W zespole Unii zawiedli przede wszystkim Duńczycy. Zwycięzca pierwszej rundy Speedway Grand Prix Peter Kildemand zdobył zaledwie 1 punkt. W starciu z beniaminkiem z Rybnika to zdecydowanie za mało. „Pająk” był tego dnia bardzo wolny i męczył się na trasie.

Całe spotkanie było bardzo emocjonujące i trzymało w napięciu do ostatniej gonitwy. Kibice którzy przyszli na mecz na pewno nie żałują spędzonego czasu na stadionie im. Alfreda Smoczyka w Lesznie. Gdyby tylko Fogo Unia Leszno zdobyła jeden punkt więcej od rywali…

Wypowiedzi pomeczowe – Andreas Jonsson, Henryk Żyto, Tobiasz Musielak, Adam Skórnicki.

Wyniki:

Fogo Unia Leszno: 45
9. Piotr Pawlicki (2,2,3,2,3) 12
10. Tobiasz Musielak (1,1*,2*,3,3) 10+2
11. Grzegorz Zengota (3,3,2,1*,1) 10+1
12. Peter Kildemand (W,1,W,0) 1
13. Nicki Pedersen (1,3,1,W,1) 6
14. Daniel Kaczmarek (0,0,2) 2
15. Bartosz Smektała (1,3,0) 4

ROW Rybnik: 45
1. Andreas Jonsson (3,2,2*,3,0) 10+1
2. Damian Baliński (W,0,3,1) 4
3. Rune Holta (2,1*,1,2,U) 6+1
4. Max Fricke (1,2,d/s,3,2) 8
5. Grigorij Łaguta (2,3,3,1,2) 11
6. Robert Chmiel (3,0,0) 3
7. Kacper Woryna (2*,0,1) 3+1

Bieg po biegu:
1. A. Jonsson, P. Pawlicki, T. Musielak, D. Baliński (W/up) 3:3
2. R. Chmiel, K. Woryna, B. Smektała, D. Kaczmarek 1:5 (4:8)
3. G. Zengota, R. Holta, M. Fricke, P. Kildemand (W) 3:3 (7:11)
4. B. Smektała, G. Łaguta, N. Pedersen, K. Woryna 4:2 (11:13)
5. G. Zengota, A. Jonsson, P. Kildemand, D. Baliński 4:2 (15:15)
6. N. Pedersen, M. Fricke, R. Holta, D. Kaczmarek 3:3 (18:18)
7. G. Łaguta, P. Pawlicki, T. Musielak, R. Chmiel 3:3 (21:21)
8. D. Baliński, A. Jonsson, N. Pedersen, B. Smektała 1:5 (22:26)
9. P. Pawlicki, T. Musielak, R. Holta, M. Fricke (D) 5:1 (27:27)
10. G. Łaguta, G. Zengota, K. Woryna, P. Kildemand (W) 2:4 (29:31)
11. T. Musielak, R. Holta, D. Baliński, N. Pedersen (W) 3:3 (32:34)
12. A. Jonsson, D. Kaczmarek, G. Zengota, R. Chmiel 3:3 (35:37)
13. M. Fricke, P. Pawlicki, G. Łaguta, P. Kildemand 2:4 (37:41)
14. T. Musielak, M. Fricke, N. Pedersen, R. Holta (U) 4:2 (41:43)
15. P. Pawlicki, G. Łaguta, G. Zengota, A. Jonsson 4:2 (45:45)

NCD: W 3 biegu uzyskał Grzegorz Zengota – 59,90 sekund.
Zawody rozgrywane były wg II zestawu startowego

(MAT)

  • Luk

    Porazka. Przy takiej postawie dunskiej armii zaciężnej, to Leszno nie ma co szukać w play-offach. Nawet jak Emil wróci, to nic nie jest przesadzone. Jeśli rosjanin będzie wgazie, to jest szansa na play off, bo narazie tylko Gorzów odstaje. I to oczywiście dzięki znakomitej parze juniorów. Podobnie jak Leszno w zeszłym roku – juniorami wygrywaliśmy mecze. W tym roku jednak mamy słabsza parę…