Pojedynek finalistów w Poznaniu

Fogo Unia LesznoW najbliższą niedzielę Fogo Unia Leszno wybiera się do Poznania na arcyważny mecz VII kolejki PGE Speedway Ekstraligi. Początek spotkania o godz. 17:00.

Jeśli Fogo Unia chce liczyć się w walce o play-off, musi zacząć zdobywać punkty na wyjazdach. Byki w ubiegłym sezonie znakomicie jeździły na wyjazdach, ale w tym roku nie zdobyły jeszcze żadnego punktu. Boli zwłaszcza strata punktów w Tarnowie. Po sześciu rozegranych dotychczas spotkaniach drużynowi mistrzowie Polski mają w dorobku tylko pięć zdobytych punktów. Teraz leszczynianie mają przed sobą dwa trudne mecze w Poznaniu i Gorzowie Wielkopolskim. Na niedzielny mecz na Golęcinie sztab szkoleniowy leszczyńskiej Unii zdecydował się zmienić ustawienie drużyny. Prowadzącym parę będzie tym razem Nicki Pedersen. Partnerem „Powera” będzie jego rodak Peter Kildemand.

Leszczynianie udają się do stolicy Wielkopolski z nadzieją na odniesienie zwycięstwa. Każdy zdobyty punkt na wyjeździe znacznie poprawi sytuację Unistów, którzy po sześciu meczach zajmują odległe piąte miejsce w tabeli. Fogo Unia odjechała do tej pory tylko dwa mecze na wyjeździe. Poległa w Tarnowie (42-48) i Zielonej Górze (40-50). Czy trzeci mecz na wyjeździe będzie tym przełomowym w wykonaniu leszczyńskich Byków?

Pewnym punktem drużyny staje się para Pawlicki – Musielak, która coraz lepiej rozumie się ze sobą na torze. Nicki Pedersen wydaje się mieć problemy sprzętowe już za sobą. Od początku sezonu pewniakiem w składzie jest solidny Grzegorz Zengota.

Wielki znak zapytania można postawić przy juniorach, którzy dotychczas nie odnajdują się w meczach wyjazdowych. Widać w ich jeździe jeszcze pewien brak zdecydowania, zwłaszcza kiedy są szybsi od przeciwnika. Młode leszczyńskie Byki atakują z reguły tylko po zewnętrznej, gdzie czują się pewniejsi i mniej bojaźliwi.

Kluczem do zwycięstwa może okazać się Peter Kildemand, który w Poznaniu jeszcze nie startował. Pytanie zatem brzmi – Czy popularny „Pająk” wreszcie się przełamie i pokaże wszystkim w Lesznie że nie należy go jeszcze skreślać? Na domowym torze w Lesznie jest strasznie wolny, może na wyjeździe odnajdzie się i pewnie zapunktuje jak przystało na zawodnika z cyklu Speedway Grand Prix.

Wicemistrz Polski Betard Sparta Wrocław także w obecnym sezonie nie błyszczy. Ostatnia porażka w Toruniu bardzo wszystkich we Wrocławiu zabolała. Liderami Sparty Wrocław są Tai Woffinden i młody Maksym Drabik. Solidnie do tej pory prezentuje się też Vaclav Milik, który po raz pierwszy będzie prowadził wrocławską parę. W kratkę jeździ Maciej Janowski, który tak jak Piotr Pawlicki przeplata dobre mecze słabymi. Natomiast Tomasz Jędrzejak, indywidualny mistrz Polski z 2012 roku, jest zawodnikiem mocnym tylko na domowym torze.

Sparta Wrocław do tej pory tylko raz jechała mecz u siebie w Poznaniu. Jako jedyna jednak potrafiła zatrzymać na swoim torze rozpędzoną Stal Gorzów Wielkopolski remisując mecz (45-45). W tamtym meczu świetnie pojechał zwłaszcza Tomasz Jędrzejak, który zdobył płatny komplet punktów 13+2.

Fogo Unię Leszno w niedzielę czeka bardzo ważny pojedynek z bezpośrednim rywalem o awans do fazy play-off. Jeśli ‚Byki” chcą mieć realne szanse na awans do najlepszej czwórki nie mogą tego meczu przegrać. Najwyższy czas odrabiać straty punktowe poniesione na swoim torze z Gorzowem (42-48) i Rybnikiem (45-45).

Pojedynkiem w Poznaniu leszczynianie zakończą pierwszą część sezonu PGE Ekstraligi. Jak zatem po pierwszej połowie sezonu zasadniczego będzie wyglądać sytuacja w tabeli Fogo Unii Leszno?

(MAT)