Bolek pod lupą

Źródło: zieloneokno.bloog.pl

Źródło: zieloneokno.bloog.pl

Wczoraj u wszystkich miłośników Bolka dech zamarł w piersi. Miasto obiegła wiadomość, że największy w mieście dąb stracił konar. Na szczęście nikomu nic się nie stało. 

Bolek to najokazalszy dąb w Lesznie. Od wielu, wielu już lat cieszy liczne pokolenia mieszkańców. Choć jego okolica raczej do najładniejszych zakątków miasta już nie należy. Mimo wszystko przechodząc przez plac Jana Metziga, zwłaszcza wiosną i latem, zawsze zawieszam oko na Bolku. I to nie dlatego, że w okolicy nie ma absolutnie nic innego do oglądania.

Od jakiegoś czasu nurtowała mnie tabliczka przy naszym „olbrzymie”. Podawała niestety nieprawdziwe informacje o wieku naszego Bolka. Według tablicy informacyjnej liczy sobie 350-400 lat. Tak naprawdę nasz pomnik przyrody, dąb Bolek ma tylko 145 lat. Młokos.

Z dokumentów historycznych wynika, że Bolek posadzony został 19 kwietnia 1871 roku na cześć powstania Cesarstwa Niemieckiego oraz zwycięskiej wojny Prus z Francją. Drzewko nazwano wtedy Friedenseiche, a więc „dębem pokoju”.

Wiedza to tajemna nie była. Jednak błędna legenda Bolka przechodziła z tabliczki na tabliczkę. Sprawę nagłośnił redaktor naczelny Panoramy Leszczyńskiej w swoim felietonie, gdy ujawnione zostały tajne dokumenty odnoszące się do innego znanego Bolka.

Ku mojej uciesze całkiem niedawno zauważyłem, że tabliczka stojąca przy Bolku zniknęła. Nurtowało mnie pytanie, czy to przypadek, czy celowe działanie? Wypadek Bolka sprawił, że porozmawiałem z dyrektorem Miejskiego Zakładu Zieleni – Dariuszem Lorychem  i dowiedziałem się co z drzewem i rzecz jasna, tabliczką.

Przede wszystkim z Bolkiem jest w porządku. Konar, który się ułamał, był zdrowy. Najprawdopodobniej nieszczęśliwy wypadek. Urząd Miasta zleca nawet badania dendrologiczne Bolka. Pacjent pod kontrolą.

Dyrektor Lorych z kolei zapewnił mnie, że wraz z zespołem ds. estetyzacji miasta pracuje nad nową tabliczką, z poprawnymi danymi dębu. Bardzo pozytywna wiadomość.  Niech Bolek ma swoją prawdziwą legendę.

Miejmy nadzieję, że nasz wielki dąb będzie cieszył jeszcze wiele pokoleń mieszkańców Leszna.

(LEW)