Wielkie testy u Piotra Pawlickiego

Fogo Unia pokonała w środowym meczu sparingowym Betard Spartę Wrocław 53:37. Udany występ zaliczył Piotr Pawlicki, który przypomina, że tego typu spotkania poświęcane są głównie na testowanie sprzętu. – Jak przyjdzie liga to będzie weryfikacja – przekonuje zawodnik.


Odwiedź nasze social media:

Przez większą część sparingu na Stadionie im. Alfreda Smoczyka goście byli całkowicie bezradni. Piotr Pawlicki twierdzi, że nie należy wyciągać z tego zbyt daleko idących wniosków. Jak sam zaznaczył, nawet po wygranych wyścigach zmieniał ustawienia, żeby kontynuować sprawdzanie ustawień sprzętu. – Nie sugerowałbym się tym, co dzieje się podczas sparingów i pierwszych turniejów. Raczej są to treningi i każdy sobie coś testuje i sprawdza sprzęt, który ma być wykorzystany w Ekstralidze – powiedział Piotr Pawlicki w rozmowie z mediami klubowymi. – Nawet po wygranym biegu w sparingu nie zostajesz przy tych samych ustawieniach, tylko chcesz coś innego sprawdzić. Dlatego te biegi różnie wyglądają. Zawodnicy, którzy od wielu lat jeżdżą na bardzo wysokim poziomie mają prościej, bo może aż tak nie szukają. W moim przypadku, byłem zadowolony z poprzedniego sezonu, ale tej wiosny też dużo pracy było i zmian. Teraz łapiemy już jakiś schemat i myślę, że jest ok – dodał.

W piątek Fogo Unia ponownie zmierzy się z Betard Spartą w meczu sparingowym. Tym razem zawodnicy będą rywalizować na torze we Wrocławiu.

Zdjęcie: Unia Leszno