cmentarz-noca-jpg_31_10_2011Pierwszego listopada Kościół katolicki obchodzi uroczystość Wszystkich Świętych. Dla wielu z nas jest to dzień, w którym odwiedzamy cmentarze, aby w ciszy i skupieniu pomodlić się nad grobami naszych najbliższych, rodziny, przyjaciół, których zabrakło wśród nas. Zapalamy znicze, zostawiamy kwiaty, mając nadzieję, że spotkamy ich kiedyś w lepszym miejscu.

Dzień Wszystkich Świętych swymi korzeniami sięga początków chrześcijaństwa. Wówczas święto to obchodzono zazwyczaj w okolicy Wielkanocy. Niektóre źródła wskazują na dzień 13 maja lub niedzielę w okolicach Zielonych Świątek. Świętowanie 1 listopada rozpoczęto w 741 roku. Wtedy to papież Grzegorz III ufundował oratorium ku czci Zbawiciela, Maryi, apostołów, męczenników i wyznawców, polecając modlitwę do wszystkich świętych. Natomiast w 935 roku papież Jan XI wyznaczył 1 listopada, jako święto, które ma obowiązywać w całym Kościele.

Wszystkich Świętych jest w Kościele katolickim bardzo radosnym świętem upamiętniającym ludzi, którzy swym życiem zasłużyli na chwałę nieba, choć niekoniecznie są znani z imienia.

Uroczystość Wszystkich Świętych zdecydowanie różni się od Dnia Zadusznego obchodzonego 2 listopada, kiedy wspomina się wszystkich wiernych zmarłych. Zaduszki są dniem modlitwy za dusze, które trafiły do czyśćca.

W Polsce dzień Wszystkich Świętych jest obchodzony bardzo uroczyście. Nawet w czasach PRL-u był świątecznym dniem wolnym od pracy. Rząd komunistyczny starał się zmienić to święto w ceremonię świecką nadając mu nazwę Wszystkich Zmarłych lub Święto Zmarłych. Nazwa ta utrwaliła się w świadomości wielu ludzi, jako nazwa święta liturgicznego, z którym jednak nie ma nic wspólnego.

Wielu ludzi stojących na cmentarzu łączy się w modlitwie i wspomnieniach o swoich najbliższych. Płonący znicz jest symbolem pamięci oraz naszej modlitwy i wiary. Ten piękny zwyczaj wprowadza tym samym nutkę zadumy nad własnym życiem na ziemi i tym, co czeka nas po śmierci.             Jolanta Bartoś, Leszno, 26 października 2016