Rusiecki: Parnicki napsuje rywalom krwi

Kariera młodego Ukraińca nabiera tempa. W ubiegłym roku został mistrzem świata juniorów, a za kilka tygodni rozpocznie rywalizację w Grand Prix. Zdaniem Piotra Rusieckiego start Nazara Parnickiego to jedna z największych ciekawostek tegorocznego cyklu.


Odwiedź nasze social media:

Tai Woffinden poinformował, że nie skorzysta z przyznanej mu dzikiej karty. Ta sytuacja sprawiła, że stałym uczestnikiem cyklu Grand Prix w 2026 roku będzie Nazar Parnicki. Dla młodego zawodnika Byków będzie to ogromne wyzwanie. – On napsuje innym zawodnikom krwi – mówi Piotr Rusiecki w rozmowie z Interią. – To może nie będzie jazda na miarę pierwszej szóstki, ale w kilku turniejach pokaże, jakie ma możliwości. Ja się bardzo cieszę z tego, że jego kariera tak fajnie się układa, że jest w Grand Prix. Bodaj 18 lat temu miałem już swojego zawodnika w Grand Prix. Chodzi o Leigh Adamsa, którego karierę wspierałem przez lata. Teraz wracam z Nazarem – dodaje.

Zdaniem Krzysztofa Cegielskiego przygoda Parnickiego z Grand Prix może potrwać zdecydowanie dłużej niż jeden sezon. – To przede wszystkim szansa, aby zostać w GP na długo. Dobra jazda, niezłe miejsce na finiszu może przecież zaowocować na przykład dziką kartą na kolejny sezon – powiedział w rozmowie z Przeglądem Sportowym żużlowy ekspert Krzysztof Cegielski.

Zmagania w cyklu Grand Prix rozpoczną się 2 maja w Landshut. Tytułu mistrza świata bronił będzie Bartosz Zmarzlik.

Zdjęcie: Foto Kats