Rushen: Złapałem przyczepność i nic nie mogłem na to poradzić


Odwiedź nasze social media:

Leszczyńscy żużlowcy wygrali we wtorek czwartą rundę U-24 Ekstraligi na swoim torze. Dobry występ i groźnie wyglądający upadek zaliczył w tych zawodach Cooper Rushen. Młody żużlowiec podzielił się z nami wrażeniami z tej imprezy.

Głos Leszna: Jak się czujesz po tym upadku?

Cooper Rushen: Wszystko jest dobrze, w porządku, po prostu złapałem przyczepność i nic nie mogłem na to poradzić. Odrobinę odchyliłem się do tyłu, żeby spróbować nabrać prędkości, bo było twardo i ślisko, a potem nagle złapałem przyczepność i mnie pociągnęło. Tak właśnie dzieje się przy dużych prędkościach. Na szczęście nic się nie stało.

Jak podsumowałbyś swój występ?

Jestem bardzo zadowolony. 10 punktów w swoim debiucie tutaj w oficjalnych zawodach to super wynik. Nie mogę narzekać. Tym bardziej, że dla nas to cały czas coś nowego, nowe tory, nowe motocykle, nowe ustawienia. Cały czas uczymy się i wyciągamy wnioski na bieżąco. Czas w Polsce zawsze spędzam bardzo produktywnie i dużo się uczę.

Wydawało się, że po pierwszym biegu coś zmieniłeś i trafiłeś z ustawieniami, bo w trzech kolejnych wyścigach wyglądałeś na bardzo szybkiego na tle rywali?

Odbyliśmy tu w Lesznie już kilka sesji treningowych, więc po prostu oparliśmy się na tym, co do tej pory udało nam się ustalić i to dobrze zadziałało. W trakcie zawodów wprowadziliśmy kilka drobnych poprawek, ale ogólnie ustawienia pozostały dość podobne. I tak, działało to dobrze, a właśnie o to nam chodziło. To cieszy.

Będziesz startował w SGP2?

Nie wiem, bo mam egzaminy w szkole. Niektóre zawody SGP2 odbywają się w dni, kiedy mam egzaminy. Więc nie wiem, to będzie wymagało sporo logistyki, ale raczej nie wystartuję w tym roku. Przede wszystkim spróbuję zadomowić się w Polsce, dopracować motocykle, popracować nad sobą. A potem po prostu będę starał się kontynuować tę podróż i dawać z siebie wszystko w każdych zawodach.

A kiedy znów zobaczymy cię w barwach Byków?

Nie jestem pewien, jaka to data. Myślę, że za kilka tygodni jedziemy do Torunia. Nowy tor w klasie 500, więc zobaczymy, co się wydarzy. Mam nadzieję, że zdobędę kilka punktów i wygram kilka wyścigów.

Rozmawiał: Grzegorz Lewandowski

Zdjęcie: Foto Kats