Kraksa w lesie i ucieczka. Kierowca miał ponad 2 promile

Zabrał auto bez zgody właściciela, w środku był nieletni. Po uderzeniu w drzewo uciekł.

Groźnie zakończyła się sobotnia (7 marca) wyprawa do lasu w gminie Wschowa. 40-letni mężczyzna bez wiedzy właściciela odjechał samochodem, w którym znajdował się nieletni. Po przejechaniu kilkuset metrów auto wypadło z drogi i uderzyło w drzewo, a sprawca później uciekł, wykorzystując zamieszanie. Policja zatrzymała go po kilkudziesięciu minutach.

Z relacji KPP we Wschowie wynika, że do lasu wybrało się trzech dorosłych i jeden nieletni. Po kilku godzinach spacerowania po lesie grupę dopadło zmęczenie. W samochodzie zostali 40-latek (pasażer) i nieletni, podczas gdy dwaj pozostali mężczyźni zdecydowali się spacerować dalej. W pewnym momencie usłyszeli odpalany silnik i zobaczyli, jak pojazd odjeżdża, a za kierownicą siedział ich towarzysz.

Jazda nie trwała długo: samochód wypadł z drogi i z impetem uderzył w drzewo. Mimo groźnie wyglądającego zdarzenia kierowca i nieletni wydostali się z auta, a przypadkowy świadek podwiózł ich z powrotem do reszty grupy. Gdy okazało się, że nieletni skarży się na silny ból brzucha i musi trafić do szpitala we Wschowie, 40-latek oddalił się w nieznanym kierunku.

„Komendant wschowskiej policji natychmiast ogłosił alarm” – relacjonuje asp. Marek Cieślakowski.

Policjanci odnaleźli mężczyznę po kilkudziesięciu minutach. Badanie alkomatem wykazało ponad dwa promile alkoholu. Funkcjonariusze ustalili też, że 40-latek miał już zatrzymane prawo jazdy za wcześniejszą jazdę po alkoholu. Dodatkowo przeprowadzono badanie, które ma pomóc ustalić, czy pił alkohol jeszcze przed wejściem za kierownicę.

Mężczyzna usłyszał zarzut zaboru pojazdu w celu krótkotrwałego użycia i jego porzucenia. – „Za to przestępstwo grozi mu do ośmiu lat pozbawienia wolności” – podkreśla asp. Cieślakowski.

Źródło: KPP Wschowa

Czytaj także: