Falubaz staje się jego domem, ale o Unii nie zapomina

Przemysław Pawlicki od wielu lat nie reprezentuje Fogo Unii. Zawodnik dobrze czuje się w swoim obecnym klubie, ale nie ukrywa, że jest otwarty na rozmowy dotyczące ewentualnego powrotu do Leszna.


Odwiedź nasze social media:

Starszy z braci Pawlickich odszedł z Leszna po sezonie 2015, kiedy Unia wywalczyła złoto w Ekstralidze. W dwóch kolejnych latach ścigał się dla gorzowskiej Stali. Później przez kilka sezonów reprezentował klub z Grudziądza, obecnie jest zawodnikiem Falubazu.

Przemysław Pawlicki podkreśla, że Leszno jest jego rodzinnym miastem i ma do niego spory sentyment. – Kiedy Fogo Unia jeździła w Metalkas 2. Ekstralidze, to oglądałem ich mecze i kibicowałem – przyznał Przemysław Pawlicki w rozmowie z serwisem WP SportoweFakty. – A co do mojego powrotu, to na razie o tym nie myślę. Skupiam się na tym, aby pojechać nie gorszy sezon, aniżeli w ubiegłym roku. Jak się ktoś odezwie i będzie chciał rozmawiać, to na pewno do nich usiądziemy. Teraz jestem kapitanem Falubazu Zielona Góra i z roku na rok czuję się tam jak w domu.

Miniony sezon był jednym z najlepszych w karierze dla Przemysława Pawlickiego. Startując dla zielonogórskiego klubu uzyskał średnią biegową 2,074.