Pawlicki: Mam trudniejszy moment, brakuje prędkości


Odwiedź nasze social media:

W ostatnich kolejkach ligowych Piotr Pawlicki nie prezentował się tak dobrze jak na początku sezonu. Jednym z powodów tej sytuacji są upadki, które zawodnik ciągle odczuwa. Trwa też szukanie optymalnych ustawień sprzętu.

W ostatnim meczu ligowym Fogo Unia przegrała na swoim torze z Betard Spartą 44:46. Mimo porażki Piotr Pawlicki zapewnia, że drużyna nadal będzie z całych sił walczyła o awans do fazy play – off. – Trudny mecz i niestety przegrany. Nie jesteśmy zadowoleni i chcieliśmy ten mecz wygrać, ale nie udało się – powiedział Piotr Pawlicki w rozmowie z oficjalnym serwisem Ekstraligi. – Trzeba popracować nad ustawieniami, żeby tak długo dopasowywać się, gdzie goście przyjeżdżają i od pierwszego biegu są lepiej dopasowani i szybciej jadą. Świat się nie zawala, jesteśmy w grze i będziemy robić wszystko, żeby być w play-off – dodał.

Na aktualną formę Piotra Pawlickiego wpływa także to, że ciągle odczuwa skutki upadków. – Z dnia na dzień jest coraz lepiej. Nawet nie będę mówił, co mnie boli, bo w miesiąc tyle upadków, to wtedy nie jest łatwe, żeby przystąpić do zawodów w pełni sił – przekazał Piotr Pawlicki. – Natomiast staram się w głowie mocno wspierać i nie myśleć o tym, żeby nie zawalać meczów. Mam trudniejszy moment, prędkości trochę brakuje, sprzętowo wszystko gra, ale nie mogę wyczuć motocykli i popełniam błędy z ustawieniami – podsumował zawodnik.

Leszczynianie wrócą do rywalizacji ligowej 2 sierpnia. Tego dnia Byki podejmą na swoim torze zespół z Grudziądza.

Zdjęcie: Foto Kats