Pickering ciągle wspomina starty w Fogo Unii


Odwiedź nasze social media:

Reprezentując leszczyński klub Josh Pickering wielokrotnie wspominał, że jazda w barwach Fogo Unii to zaszczyt. Nawet dziś zdobywając punkty dla klubu z Rzeszowa Australijczyk wraca wspomnieniami do sezonu spędzonego w Lesznie.

Ubiegłoroczna forma Josha Pickeringa była sporym rozczarowaniem. W barwach Fogo Unii na torach Metalkas 2. Ekstraligi Australijczyk osiągnął średnią biegową 1,529. W tym sezonie reprezentując klub z Rzeszowa może pochwalić się średnią na poziomie 1,970. To oznacza imponujący wzrost formy. – Na szczęście mam poczucie, że z roku na rok jeżdżę coraz lepiej – powiedział Josh Pickering w rozmowie z Przeglądem Sportowym. – Odkąd w 2017 roku zacząłem ścigać się w Europie, cały czas robię postępy i rozwijam się jako zawodnik. Poprzedni sezon w Lesznie indywidualnie nie potoczył się tak, jak sobie wyobrażałem, ale nie zmieniłem swojego podejścia. Nadal ciężko pracowałem i wierzyłem we własne możliwości. To, co osiągam obecnie w Polsce, nie jest dla mnie zaskoczeniem. Od dawna wierzyłem, że jestem w stanie jeździć na takim poziomie.

Po meczu w Krośnie Australijczyk mógł być dumny ze swojej postawy. Mówiąc o najważniejszych momentach w karierze nie zapomniał o tym, czego doświadczył z Fogo Unią. – Jak dotąd był to bez wątpienia jeden z najważniejszych momentów mojej kariery w Polsce. Oczywiście wygranie ligi z Unią Leszno pozostanie wyjątkowym wspomnieniem, ale zwycięstwo w Krośnie również miało ogromne znaczenie – mówił Przeglądowi Sportowemu Josh Pickering. – Cieszyłem się, że pojechałem na takim poziomie, na jaki wiem, że mnie stać i że pomogłem drużynie dokładnie wtedy, kiedy najbardziej tego potrzebowała. To zwycięstwo dało nam ogromną wiarę, że jesteśmy w stanie awansować do play-offów – dodał.

Zdjęcie: Foto Kats