Przemysław Pawlicki: Nigdzie nie jestem dogadany na przyszły rok
Odwiedź nasze social media:
Jeszcze kilka tygodni temu żużlowe media informowały, że Przemysław Pawlicki jest już jedną nogą w Fogo Unii. Żużlowiec odniósł się do tych doniesień za pośrednictwem mediów społecznościowych.
W ubiegłym roku Przemysław Pawlicki jeździł znakomicie. Na koniec sezonu mógł pochwalić się średnią biegową 2,074. W tegorocznych rozgrywkach nie jest już taki mocny. Jego aktualna średnia biegowa wynosi 1,891. O starszym z braci Pawlickich pisano, że nie doszedł do porozumienia z Falubazem w sprawie nowego kontraktu. Jednocześnie miał dogadywać swój powrót do Leszna.
Zawodnik odniósł się do medialnych doniesień. – Wiem, że ostatnio było głośno, co do mojej przyszłości. Trochę mnie to śmieszyło na początku i nie chciałem tego w żaden sposób komentować. Po czasie stwierdziłem jednak, że kibice Falubazu nie zasługują na to, żeby dowiadywać się o takich rzeczach z mediów – przekazał Przemysław Pawlicki. – Jeśli kiedykolwiek miałoby dojść do takiej sytuacji, to na pewno przekażę wam to osobiście. Teraz mogę was tylko zapewnić, że nigdzie nie jestem dogadany na przyszły rok i skupiam całą swoją uwagę na tym, co mamy do zrobienia z Falubazem. Przed nami naprawdę ważne spotkania i to jest najważniejsze. Dziękuję za uwagę i widzimy się niedługo przy W69, gdzie będziemy walczyć o kolejne punkty – dodał.
Aktualnie można odnieść wrażenie, że ewentualny powrót Przemysława Pawlickiego do Leszna nie stanowiłby istotnego wzmocnienia drużyny. Do wysokiej formy wrócił bowiem Grzegorz Zengota, który aktualnie ma średnią biegową 1,841.
