Dzielnicowy uratował małą sarnę
Nietypowa interwencja w gminie Osieczna. Dzielnicowy asp. Leszek Wojtkowiak pomógł młodemu koźlęciu sarny, które zostało znalezione na jednej z posesji. Zwierzę trafiło ostatecznie pod opiekę specjalistów z ośrodka rehabilitacji dzikich zwierząt.
Wszystko zaczęło się w środowy wieczór. Do dzielnicowego zadzwoniła mieszkanka Osiecznej, która na swoim podwórzu zauważyła młodą sarnę. Zwierzę było bez matki. Kobieta nie wiedziała, gdzie szukać pomocy, tym bardziej że koźlę miało już kontakt z domowymi psami i było dotykane przez dzieci.
Policjant polecił, aby nie zbliżać się więcej do zwierzęcia, nie głaskać go i zostawić w spokoju do rana. W takich przypadkach często okazuje się, że matka jest w pobliżu i wraca do młodego dopiero wtedy, gdy okolica się uspokoi. Tym razem tak się jednak nie stało.
Następnego dnia rano mieszkanka ponownie skontaktowała się z asp. Leszkiem Wojtkowiakiem. Choć policjant nie pełnił tego dnia służby, przyjechał na miejsce. Po drodze kupił dziecięcą butelkę oraz mleko odpowiednie dla młodego zwierzęcia. Po dokarmieniu koźlęcia skontaktował się z Ośrodkiem Rehabilitacji Dzikich Zwierząt w Kościanie.
Na tym pomoc się nie skończyła. Dzielnicowy osobiście przewiózł zwierzę do ośrodka, gdzie trafiło pod opiekę osób zajmujących się rehabilitacją dzikich zwierząt.
Asp. Leszek Wojtkowiak jest znany mieszkańcom gminy Osieczna nie tylko jako dzielnicowy, ale także jako osoba zaangażowana w pomoc zwierzętom. Jak podkreślają policjanci, już wcześniej uczestniczył w podobnych interwencjach, a także w sytuacjach, w których ratowane było ludzkie życie.
Przy okazji tej historii warto przypomnieć, że znalezienie młodej sarny nie zawsze oznacza, że zwierzę zostało porzucone. Często matka zostawia młode w ukryciu i wraca do niego po pewnym czasie. Dlatego nie należy takiego zwierzęcia dotykać, przenosić ani zabierać do domu.
W przypadku napotkania młodej sarny najlepiej wycofać się z miejsca, zabezpieczyć psy i inne zwierzęta domowe, nie dokarmiać koźlęcia oraz skontaktować się z właściwymi służbami, na przykład lokalnym nadleśnictwem, strażą miejską lub ośrodkiem rehabilitacji dzikich zwierząt.
Źródło: Policja Leszno
Czytaj także:
