Grzegorz Rusiecki z wotum zaufania. Opozycja punktowała demografię, SP1 i finanse miasta
Rada Miejska Leszna udzieliła prezydentowi Grzegorzowi Rusieckiemu wotum zaufania. Za przyjęciem uchwały głosowało 16 radnych, 4 było przeciw, a 2 wstrzymało się od głosu. Głosowanie poprzedziła dyskusja, w której klub Koalicji Obywatelskiej pozytywnie ocenił pierwszy pełny rok pracy prezydenta, natomiast radny Adam Kośmider w imieniu Klubu Radnych Prawa i Sprawiedliwości przedstawił obszerną krytykę dotyczącą m.in. demografii, finansów miasta, sprawy Szkoły Podstawowej nr 1 oraz dialogu z mieszkańcami.
Głosowanie nad wotum zaufania było konsekwencją wcześniejszego punktu obrad, czyli debaty nad raportem o stanie miasta Leszna za 2025 rok. Jak poinformowano podczas sesji, raport został zamieszczony w Biuletynie Informacji Publicznej 29 maja, a tego samego dnia radni otrzymali go również drogą mailową. 1 czerwca, podczas wspólnego posiedzenia komisji stałych, główne założenia raportu przedstawił sekretarz miasta Leszna Maciej Dziamski.
Do raportu nie wniesiono uwag ani wniosków. Co istotne, do samej debaty nad raportem nie zgłosili się radni, a na ręce przewodniczącego nie wpłynęły również zgłoszenia mieszkańców. Polityczna dyskusja rozpoczęła się dopiero przy punkcie dotyczącym udzielenia prezydentowi wotum zaufania.
Jako pierwszy głos zabrał radny Jacek Matecki, przewodniczący klubu Koalicji Obywatelskiej. W imieniu klubu zadeklarował poparcie dla prezydenta i pozytywnie ocenił miniony rok.
– Oceniamy miniony rok pozytywnie. Widzimy miasto, które się rozwija, które realizuje ambitne inwestycje i które konsekwentnie odpowiada na potrzeby mieszkańców – mówił radny Matecki.
Wśród przykładów działań, które jego zdaniem potwierdzają aktywność władz miasta, wymienił m.in. rozpoczęcie budowy ulicy Święciechowskiej, działania związane z przywróceniem mieszkańcom pływalni Akwawit, prace przygotowawcze do budowy łącznika Gronowa, remont ulicy Kiepury oraz inwestycje w leszczyńską oświatę. Radny wskazywał m.in. na modernizację Szkoły Podstawowej nr 9, remont Zespołu Szkół Rolniczo-Budowlanych i prace przy Centrum Kształcenia Zawodowego.
– Mieszkańcy nie oceniają samorządu po konferencjach prasowych czy medialnych sporach. Oceniają go po tym, co faktycznie zmienia się w ich najbliższym otoczeniu – podkreślał przedstawiciel KO.
Zupełnie inaczej pierwszy pełny rok prezydentury Grzegorza Rusieckiego ocenił Klub Radnych Prawa i Sprawiedliwości. Radny Adam Kośmider mówił, że raport pokazuje miasto, które „funkcjonuje, ale nie przyspiesza”. W jego ocenie Leszno administruje codziennością, ale nie odpowiada wystarczająco odważnie na najważniejsze wyzwania.
Opozycja rozpoczęła swoją krytykę od kwestii wiarygodności. Radny Kośmider wrócił do sprawy remontu gabinetu prezydenta i pomieszczeń na pierwszym piętrze urzędu miasta. Jak mówił, nie chodzi wyłącznie o koszt tych prac, ale o sygnał wysłany mieszkańcom po wcześniejszych deklaracjach oszczędności.
Kolejnym mocnym wątkiem była sprawa Szkoły Podstawowej nr 1. Klub PiS nie kwestionował samego problemu niżu demograficznego, ale krytykował sposób prowadzenia całego procesu. Radny Kośmider przypomniał, że w roku szkolnym 2025/2026 szkoła miała 14 oddziałów i 267 uczniów.
– Mieszkańcy nie protestowali dlatego, że nie rozumieją problemów miasta, protestowali dlatego, że poczuli się pominięci – mówił radny Kośmider.
Według opozycji sprawa SP1 stała się symbolem stylu zarządzania: najpierw decyzja, później próba tłumaczenia. Radny przekonywał, że w samorządzie nie wystarczy mieć większość w radzie, ale trzeba jeszcze budować zgodę społeczną wokół najtrudniejszych decyzji.
Jednym z najważniejszych tematów wystąpienia PiS była demografia. Radny Kośmider przywołał dane, według których Leszno w 2025 roku miało 57 095 mieszkańców, podczas gdy w 2020 roku było ich 61 157. To oznacza spadek o ponad 4 tysiące osób w ciągu pięciu lat. Zwrócił też uwagę, że w 2025 roku urodziło się 291 dzieci, a zmarło 725 mieszkańców.
– To nie jest zwykła statystyka, to bardzo ważny sygnał alarmowy – mówił radny.
PiS pytało, gdzie jest kompleksowy program zatrzymania i przyciągnięcia do miasta młodych rodzin, realna polityka mieszkaniowa, podatkowa, komunikacyjna i gospodarcza oraz odpowiedź na suburbanizację.
Opozycja odniosła się także do budżetu miasta. Z jednej strony wskazała, że rok 2025 zakończył się nadwyżką w wysokości 3,25 mln zł. Z drugiej podkreślała, że dochody wyniosły 684,3 mln zł, wydatki 681 mln zł, a miasto wyemitowało obligacje komunalne i zaciągnęło pożyczki na łączną kwotę 16,57 mln zł.
Radny Kośmider zwracał uwagę także na strukturę wydatków. Wydatki bieżące wyniosły 605,85 mln zł, a wydatki majątkowe 75,16 mln zł. Same wynagrodzenia i pochodne kosztowały 326,05 mln zł, natomiast obsługa długu publicznego 15 mln zł. W ocenie opozycji takie proporcje powinny skłaniać do ostrożności, bo im więcej środków pochłania bieżące funkcjonowanie miasta, tym mniej pozostaje na rozwój.
Jednocześnie klub PiS przyznał, że ograniczenie zadłużenia miasta w 2025 roku było elementem zasługującym na pozytywną ocenę. Według przywołanych danych zadłużenie Leszna spadło z 234,9 mln zł na koniec 2024 roku do 230,8 mln zł na koniec 2025 roku. Radni opozycji zaznaczali jednak, że z niepokojem patrzą na perspektywę dalszego zadłużania miasta w 2026 roku.
W wystąpieniu PiS pojawił się również zarzut braku wystarczająco przełomowych inwestycji. Radny Kośmider przyznał, że w 2025 roku realizowano potrzebne zadania, takie jak przebudowa ulicy Racławickiej, budowa ulicy Szybowników, drogi w strefie inwestycyjnej IDEA, budynki komunalne przy ulicy Gajowej, centrum opiekuńczo-mieszkaniowe przy ulicy Lipowej czy modernizacja oświetlenia ulicznego. Zdaniem opozycji nie były to jednak projekty, które można nazwać symbolem nowego otwarcia.
PiS krytykowało też działania miasta w zakresie gospodarki. Wskazano m.in. na spadek liczby decyzji o pozwoleniu na budowę z 281 w 2024 roku do 220 w 2025 roku oraz — w ocenie opozycji — zbyt skromne efekty aktywności inwestycyjnej miasta. Radny mówił o 10 ofertach inwestycyjnych, 4 podmiotach zainteresowanych informacją o możliwościach inwestycyjnych i dwóch spotkaniach z potencjalnymi nabywcami terenów.
Po wystąpieniach klubów głos zabrał prezydent Grzegorz Rusiecki. Odnosząc się do zarzutów opozycji, podkreślał swoje doświadczenie w życiu publicznym i znaczenie społecznej oceny wyrażanej w wyborach. Najwięcej miejsca poświęcił sprawie SP1 i zarzutowi braku dialogu.
Prezydent przypomniał, że już w październiku 2024 roku odbyło się posiedzenie komisji, podczas którego omawiano kwestie demograficzne w oświacie. Jak mówił, od tego momentu do styczniowej decyzji minęły cztery miesiące, a w tym czasie ze strony radnych nie wpłynęły inne propozycje rozwiązania problemu.
– Samorząd polega na tym i sprawowanie władzy polega na tym, że w którymś momencie trzeba podjąć decyzję – mówił prezydent.
Grzegorz Rusiecki przekonywał, że miasto prowadziło rozmowy z nauczycielami i rodzicami, a władze uczestniczyły w spotkaniach, o które były proszone. Podkreślił też, że samorząd zagwarantował zatrudnienie nauczycielom i pracownikom obsługi oraz przejście uczniów pełnymi oddziałami.
Prezydent odniósł się również do demografii, przyznając, że jest to ogromny problem nie tylko Leszna, ale wielu samorządów w Polsce. W odpowiedzi na zarzuty wskazywał m.in. na powołanie miejskiego żłobka, inwestycje w remonty placówek oświatowych, budowę nowych budynków komunalnych, TBS-y, modernizację kilkunastu kamienic oraz projektowane 22 mieszkania, które mają powstać dzięki remontom pustostanów.
Rusiecki mówił też o inwestowaniu w infrastrukturę, rekreację i czas wolny, aby miasto było atrakcyjnym miejscem do życia. Jak wskazywał, z Leszna można w około 40 minut dojechać do Poznania lub Wrocławia, a jednocześnie mieszkać w Lesznie.
Odpowiadając na zarzut braku dialogu, prezydent przypomniał o uruchomieniu dyżurów dla mieszkańców oraz cyklu spotkań organizowanych we wrześniu i październiku. Podkreślał, że przychodzą na nie osoby z różnymi opiniami, także krytycznymi, a ich głosy są wysłuchiwane.
Na koniec prezydent odniósł się do zarzutu braku odwagi.
– Odwagi nie można mylić z brawurą – mówił Grzegorz Rusiecki.
Jak dodał, odwaga w samorządzie polega na świadomości trudności podejmowanych decyzji i braniu za nie odpowiedzialności, nie tylko z perspektywy roku czy najbliższych wyborów, ale z myślą o tym, jak miasto będzie funkcjonować za 10 czy 15 lat.
Po zakończeniu dyskusji radni przystąpili do głosowania. Uchwała w sprawie udzielenia prezydentowi miasta Leszna wotum zaufania została przyjęta. Za głosowało 16 radnych, przeciw było 4, a 2 wstrzymało się od głosu.
Czytaj także:
