Grzegorz Zengota: „Jestem dobrej myśli”
Podczas konferencji prasowej przed piątkowym meczem zawodnik leszczyńskiego klubu Grzegorz Zengota podsumował pierwszą część rozgrywek i wskazał, że choć początek sezonu był dla niego wymagający, to najtrudniejszy moment ma już za sobą, a zespół dysponuje dużymi rezerwami.
– Miałem trudne wejście w ten sezon, ale myślę, że to już za mną. Mecz w Zielonej Górze był pewnym momentem zwrotnym – mówił Grzegorz Zengota. – Ten występ był sygnałem, że zmiany, które robimy, idą w dobrym kierunku. Szkoda, że ten sezon tak się dla nas zaczyna, ale myślę, że jeszcze nic nie jest przekreślone. Najważniejsze mecze są przed nami, bo to rewanże, punkty bonusowe i play-offy – podkreślił.
Zengota zwrócił uwagę, że początkowe problemy wynikały z prób wprowadzenia zmian w technice startu, które negatywnie odbijały się na jeździe w kontakcie z rywalami. Obecnie jednak sytuacja sprzętowa i mentalna została opanowana, co przekłada się na znacznie większą radość z jazdy.
– Wprowadzane przeze mnie nowości w pewnym momencie odbiły się na mnie w ściganiu. Na treningach wszystko wyglądało fantastycznie, ale w ferworze walki stare nawyki mieszały się z nowymi i to się komplikowało. Teraz zaczyna to już iść w odpowiednim kierunku, w głowie wszystko się poukładało i odczuwam większą radość z jazdy – dodał zawodnik.
Odnosząc się do braku występów w biegach nominowanych podczas ostatniego spotkania oraz podjętego na torze ryzyka, żużlowiec zaznaczył, że szanuje decyzje sztabu szkoleniowego i stale mierzy w jak najlepsze rezultaty dla drużyny.
– Zespół jechał na tyle dobrze, że odbyło się to moim kosztem, a Rafał podjął słuszną decyzję. Ja do nikogo żalu nie miałem. Będę dawał argumenty ku temu, żeby w kolejnych meczach stawiano na mnie. Jestem dobrej myśli i z optymizmem patrzę na to, co przed nami – podsumował Grzegorz Zengota.
Czytaj także:
