Kołodziej: Nie przywiozłem takich punktów jakbym chciał
Fogo Unia wygrała kolejne spotkanie ligowe. W niedzielę Byki pokonały na Stadionie im. Alfreda Smoczyka zespół z Gorzowa 50:40. Janusz Kołodziej nie był w pełni usatysfakcjonowany swoją postawą w tym meczu.
Odwiedź nasze social media:
Po zwycięstwie nad Stalą Fogo Unia ma już cztery punkty w ligowej tabeli. Ostatni triumf nad Gorzowianami nie przyszedł jednak łatwo. Gospodarze długo musieli gonić wynik. – Mój występ był dość mocno przeplatany. W danym momencie zostałem przy ustawieniach, które były na początku, ale okazało się, że tor zmienił się na tyle, że musiałem iść w innym kierunku – powiedział Janusz Kołodziej w rozmowie z mediami klubowymi. – Kiedy się obudziłem to fajnie zadziałało. W końcówce już trochę źle jechałem i nie przywiozłem takich punktów jakbym chciał. Mój wynik był przeplatany, ale na szczęście wygraliśmy te zawody. Było widać, że osłabiona Stal jest nadal mocna – dodał.
Tor przed niedzielnym meczem został przygotowany w inny sposób niż dotychczas. Momentami bardzo się kurzyło, co powodowało, że zawodnicy mieli gorszą widoczność w trakcie rywalizacji. – Była taka sytuacja, że zrzuciłem zrzutkę myśląc, że jest bardzo brudna. Okazało się, że tyle było kurzu w powietrzu, że niewiele mi to dało – mówi Janusz Kołodziej.
Leszczyńscy żużlowcy kolejny mecz zaliczą w najbliższą niedzielę. Tym razem czeka ich wyjazd do Wrocławia.
