Wulgarne wiadomości od kibiców

Menedżer Fogo Unii padł ofiarą obrzydliwego hejtu. Na początku swojej trenerskiej przygody dostawał paskudne wiadomości. Sugerowano mu, że ma „wypier… z klubu”.


Odwiedź nasze social media:

Wielu kibiców nadal pamięta znakomitą jazdę Mariusza Okoniewskiego w barwach Unii. Jego syn, Rafał spędził w leszczyńskiej drużynie tylko jeden sezon. W 2002 roku wywalczył razem z drużyną drugie miejsce w najwyższej klasie rozgrywkowej. Obecny menedżer Fogo Unii przyznaje, że zawsze miał ogromny sentyment do klubu, w którym aktualnie pracuje. – Nie było mi dane tutaj jeździć za długo. Myślę, że wróciłem w złym okresie, trochę za wcześnie, ale to było czymś szczególnie ważnym dla mnie, bo jeździł tu mój tata Mariusz. To było coś ważnego. Kiedy czytasz ten hejt, że mi się nie chciało tutaj jeździć… To nie do końca tak było. Ja zawsze byłem za Lesznem, mimo że jeździłem w innym klubie, sercem zawsze byłem tutaj. I tak chyba zostanie do końca – powiedział wyraźnie wzruszony Rafał Okoniewski w serialu „Misja awans. Ostatni łuk do PGE Ekstraligi” emitowanym przez Canal+.

W tym samym programie żona Rafała Okoniewskiego odniosła się do sytuacji, z którą jej mąż musiał zmierzyć się w 2024 roku. – Kibic rozumuje po swojemu i nie wie wielu rzeczy. Od kuchni wygląda to inaczej. […] W poprzednim roku Rafał dostawał bardzo dużo brzydkich wiadomości. To były wiadomości, że ma „wypie… z klubu” – powiedziała Agnieszka Okoniewska.

Warto przypomnieć, że Rafał Okoniewski wywalczył w zakończonym sezonie awans z drużyną do Ekstraligi.