Wielki triumf Piotra Pawlickiego

To był bardzo emocjonujący finał Indywidualnych Mistrzostw Polski. W 2018 roku do wyścigu finałowego w Lesznie przystąpili Bartosz Zmarzlik, Piotr Pawlicki, Janusz Kołodziej i Maciej Janowski. Już na pierwszym łuku zrobiło się gorąco.


Odwiedź nasze social media:

Sezon 2018 był bardzo udany dla Piotra Pawlickiego. Razem z Fogo Unią wywalczył zwycięstwo w lidze. Notował znakomite występy, co doskonale oddaje jego ówczesna średnia biegowa – 2,043. Nic dziwnego, że wychowanek leszczyńskiego klubu należał do faworytów finału IMP, który miał zostać rozegrany na jego domowym torze. Piotr Pawlicki miał już wtedy dwa srebrne medale tej imprezy, ale ciągle czekał na triumf.

Głównym faworytem był jednak rewelacyjny Bartosz Zmarzlik. Gorzowianin od początku zmagań prezentował się znakomicie. W serii zasadniczej wywalczył podobnie jak Janusz Kołodziej 13 punktów, co obu żużlowcom dało bezpośredni awans do finału. Piotr Pawlicki musiał do niego przedzierać się przez półfinał. W nim zajął pierwsze miejsce i pozostała już tylko walka o medale.

Wyścig finałowy miał dwie odsłony. W pierwszej start wygrał Janusz Kołodziej, ale jeszcze na pierwszym łuku doszło do kontaktu pomiędzy Zmarzlikiem a Pawlickim. Leszczynianin upadł na tor, a sędzia zdecydował się wykluczyć z powtórki jego rywala.

W drugim podejściu do finałowego wyścigu znakomicie wyjechał ze startu Piotr Pawlicki. Za jego plecami twardy bój o drugie miejsce toczyli Janusz Kołodziej i Maciej Janowski. Ostatecznie minimalnie lepszy okazał się wrocławianin.

Piotr Pawlicki zaraz po triumfie utonął w ramionach członków swojego teamu. Złoty medal IMP wywalczony w 2018 roku w Lesznie do dziś stanowi jeden z największych jego sukcesów.

Zdjęcie: Unia Leszno