fot.1Stare porzekadło mówi: „Nie patrz na nikogo z góry chyba, że pomagasz mu wstać”. Jest ono nadal aktualne, lecz autor tych słów nie miał na myśli spoglądania z tarasów widokowych.

Czy ludzie widziani z wysokości wydają się przyjemniejsi? Czy im wyżej, tym mniej gram nudy? Czy interesują nas: stan zachowania sąsiedzkiej papy, bądź próbujemy po zapachach z wywietrzników odgadnąć ich jadłospis? Powodem może być także poznanie tajemniczego życia dachów.

Jedna z leszczyńskich restauracji umieściła na dachu taras letni. Nowy gmach Miejskiej Biblioteki Publicznej również będzie miał użytkowy „roof”, z czego niezwykle się cieszę!

Leszno nie posiada obiektu mającego status stałego punktu widokowego. Zatem jakie są Wasze ulubione i tajemnicze miejsca do obserwacji miasta z wyższych kondygnacji? Może macie pomysły, które dachy mogłyby służyć mieszkańcom?