Porzucił psa w Wigilię i odjechał
Sprawa psa, który w Wigilię błąkał się po okolicach Ponieca, po prostu nie mieści się w głowie Jak ustaliła policja, Elza – bo tak ma na imię czworonóg – nie zgubił się przypadkiem. Został celowo porzucony przez swojego właściciela.
W świąteczny wieczór mieszkańcy zauważyli psa kręcącego się w rejonie Ponieca. Początkowo sądzono, że zwierzę uciekło z posesji, a policja i przytulisko szukały jego opiekuna. Z czasem jednak – dzięki współpracy z Przytuliskiem w Poniecu, relacjom świadków, komentarzom internautów oraz ustaleniom funkcjonariuszy z Posterunku Policji w Poniecu – zaczęły się pojawiać coraz poważniejsze podejrzenia, że pies został po prostu wyrzucony.
Policjanci krok po kroku analizowali każdy trop. Udało się ustalić, że właściciel Elzy zamieścił wcześniej ogłoszenie na portalu, w którym chciał oddać psa. Kiedy nikt się nie zgłosił, mężczyzna – zamiast szukać innego rozwiązania – miał podjąć decyzję o porzuceniu zwierzęcia. Ogłoszenie usunął, a psa wywiózł w okolice Ponieca, zostawił na pastwę losu i odjechał.
Sprawcą okazał się 25-letni mieszkaniec powiatu leszczyńskiego. Usłyszał zarzut znęcania się nad zwierzęciem poprzez jego porzucenie, za co grozi mu do 3 lat więzienia.
Elza nie wróci już do poprzedniego właściciela. Z uwagi na jego zachowanie, pies pozostaje pod opieką Przytuliska w Poniecu, gdzie ma zapewnione bezpieczeństwo i opiekę – i czeka na prawdziwy, odpowiedzialny dom.
Źródło: Komenda Powiatowa Policji w Gostyniu
