Pawlicki o punkt od barażu. Trudny wieczór Parnickiego w Łodzi
Żadnemu z dwóch zawodników Fogo Unii Leszno nie udało się awansować do decydującej części Grand Prix Polski w Łodzi. Piotr Pawlicki zakończył zawody na 11. miejscu, natomiast Nazar Parnicki został sklasyfikowany na 16. pozycji.
Sobotni turniej oznaczał dla Pawlickiego powrót do rywalizacji w cyklu indywidualnych mistrzostw świata po dziewięciu latach. Wychowanek Unii wystąpił na łódzkiej Moto Arenie dzięki przyznanej mu dzikiej karcie.
Leszczynianin rozpoczął zawody od zera, a w dwóch kolejnych wyścigach zdobywał po jednym punkcie. Przełamanie nastąpiło w czwartej serii. Pawlicki pokonał wówczas Leona Madsena, Kaia Huckenbecka i Dominika Kuberę. Na zakończenie fazy zasadniczej dołożył jeszcze punkt w starciu z Bradym Kurtzem, Bartoszem Zmarzlikiem i Jasonem Doylem.
Dorobek sześciu punktów dał reprezentantowi Fogo Unii 11. miejsce. Do miejsca w wyścigu ostatniej szansy zabrakło jednego punktu.
Znacznie trudniejszy wieczór miał Nazar Parnicki. Ukrainiec w pierwszych trzech startach nie zdobył punktu. Jedyne oczka wywalczył w biegu numer 16, w którym przyjechał drugi za Jasonem Doylem, a przed Andrzejem Lebiediewem i Kacprem Woryną. Turniej zakończył z dwoma punktami, co dało mu 16. miejsce oraz jeden punkt do klasyfikacji generalnej cyklu Grand Prix.
Siódmą rundę tegorocznej rywalizacji o indywidualne mistrzostwo świata wygrał Robert Lambert. Brytyjczyk w finale wyprzedził Patryka Dudka, Brady’ego Kurtza i Michaela Jepsena Jensena. Bartosz Zmarzlik zakończył rywalizację na 6 miejscu.
W klasyfikacji generalnej cyklu Kurtz i Zmarzlik zrównali się punktami. Do końca rywalizacji pozostały trzy turnieje.
Czytaj także:
