Parnicki: Nazar wrócił na właściwe tory
Odwiedź nasze social media:
Popadł w ogromny kryzys, ale wszystko wskazuje na to, że ma go już za sobą. Nazar Parnicki był najlepszym żużlowcem Fogo Unii w przegranym meczu z Falubazem. Zawodnik przyznaje, że bardzo ważna była dla niego próba toru.
Nazar Parnicki od wielu tygodni ciężko pracował na powrót do formy z początku sezonu. Dwa ostatnie mecze ligowe w jego wykonaniu były już bardzo udane. – To nie jest tak łatwo jak wszyscy myślą. Pracujemy bardzo mocno, żeby te wyniki były lepsze – komentuje Ukrainiec w rozmowie z mediami klubowymi. – Są lepsze momenty i gorsze, robimy co w naszej mocy, żeby wyniki były dobre. Trenuję cały czas na żużlu, rowerze czy motocrossie. Najważniejsza jest głowa. Musimy ją mocno przygotować. Jak te wszystkie elementy się połączy, to mamy dobry wynik.
Przygotowania do meczu z Falubazem istotnie utrudniła pogoda. Tor został przykryty plandeką, która jednak przepuszczała wodę. – Tor nie był zły, ale na pewno było trochę inaczej. Dużo mi dało to, że wyjechałem na próbę toru – powiedział Nazar Parnicki. – Wiedziałem jak te motocykle dostroić. Popełniliśmy tylko błąd w ostatnim biegu, bo liczyłem na to, że wygram start i będę jechał z przodu. Wtedy bym daleko odjechał. Niestety przekroczyłem limit mocy w motocyklu i jak mnie Piotrek zamknął, to musiałem przymknąć gaz, żeby nie spowodować niebezpiecznej sytuacji. Później mój motocykl nie mógł już się rozpędzić. Wyciągamy wnioski i idziemy dalej – dodał.
W półfinałowym dwumeczu Fogo Unia zmierzy się z Betard Spartą Wrocław.
Zdjęcie: Foto Kats
