Parnicki jednak z szansą na Grand Prix?

Tai Woffinden poinformował, że nie zrezygnował z udziału w Grand Prix. To oznacza, że Nazar Parnicki pozostanie rezerwowym w cyklu i nie otrzyma dzikiej karty. Sprawa wydaje się jednak bardziej złożona. Stan zdrowia Taia Woffindena budzi spore wątpliwości o czym głośno mówi Marek Cieślak.


Odwiedź nasze social media:

Trzykrotny indywidualny mistrz świata ma za sobą bardzo trudny okres. Woffinden przez kontuzję stracił połowę sezonu 2024. Wiosną 2025 roku zaliczył kolejny poważny upadek, po którym nie wrócił jeszcze do ligowej rywalizacji. Mimo to, Brytyjczyk otrzymał stałą dziką kartę na starty w Grand Prix. Decyzja włodarzy cyklu wywołała spore kontrowersje. Niewielu liczy na to, że Woffinden wróci do najwyższej formy w 2026 roku.

W mediach pojawiły się informacje, że zawodnik wycofał się z Grand Prix, a stała dzika karta została zaproponowana Nazarowi Parnickiemu. Tai Woffinden kategorycznie zaprzeczył tym doniesieniom i dał do zrozumienia, że jest gotowy na najtrudniejsze wyzwania. Były trener polskiej kadry narodowej uważa, że Brytyjczyk nie powinien rzucać się na tak głęboką wodę. – Sytuacja z Taiem Woffindenem to dla mnie niebezpieczna komedia. Zawodnik przedstawia wprawdzie teraz swoje zapewnienia, ale tak naprawdę weryfikacją będzie dopiero tor – powiedział Marek Cieślak w rozmowie z WP Sportowe Fakty. – Ja do tych wszystkich deklaracji z jego strony podchodzę z bardzo dużym dystansem. Życzę mu wszystkiego najlepszego, bo jest fajnym facetem. Dla mnie on zaczyna jednak swoją karierę od zera. Jestem pewien, że Grand Prix nie jest mu teraz do niczego potrzebne.

Marek Cieślak otwarcie przyznaje, że jego zdaniem Woffinden powinien wycofać się z udziału w Grand Prix. – Mam nadzieję, że Tai jest rozsądny i tylko nierozsądnie się wypowiada. Nie jeździł cały zeszły rok. Jego kontuzja była makabryczna. Cud boski, że z tego wyszedł. W dodatku w jeszcze wcześniejszym sezonie też miał uraz, a do tego czasu guzik jechał. Jego średnia biegopunktowa to była wtedy słabizna – mówi Marek Cieślak w rozmowie z WP Sportowe Fakty. – Może będzie chciał próbować, ale te próby będą kompromitacją tych, którzy przyznali mu dziką kartę. I tak do niej dojdzie, ale chyba mimo wszystko byłoby lepiej, gdyby wycofał się przed startem cyklu. Z drugiej strony Grand Prix kompromituje się ostatnio bez przerwy, więc jedna wpadka więcej czy mniej wielkiej różnicy chyba najwyraźniej nikomu już nie robi – dodał.

Na rozstrzygnięcie tej sprawy przyjdzie nam zapewne jeszcze poczekać. Wydaje się jednak, że mimo deklaracji Taia Woffindena sprawa nie jest w tej chwili przesądzona. Być może już sezonie 2026 Nazar Parnicki będzie pełnoprawnym uczestnikiem zmagań o tytuł mistrza świata.