Mur lapidarium ponownie w remoncie
Przy murze lapidarium okalającym kościół św. Krzyża trwają prace konserwatorskie. To etap osuszania ogrodzenia – z muru skuwane są tynki restauratorskie, które uległy degradacji po przesyceniu solami wykrystalizowanymi z konstrukcji, poinformowało miasto. Przez pewien czas kamienno-ceglane lico pozostanie odsłonięte. Ma to umożliwić dalsze osuszanie i bieżący monitoring stanu ogrodzenia przed kolejnymi etapami konserwacji.
W 2007 roku również skuto zawilgocone i zasolone tynki, wykonano izolację i wymieniono ceramiczne pokrycie daszków. Koszt tych prac wyniósł 200 000 złotych i został pokryty przez miasto.
Jak czytamy w social mediach miasta, obecne problemy są w części skutkiem pierwotnych rozwiązań konstrukcyjnych: zbyt krótkiego ceglanego „daszku” bez rynien oraz lekkiego przechyłu muru, przez co woda opadowa spływa bezpośrednio na wnęki z tablicami.
Ewentualne korekty tych elementów oznaczałyby ingerencję w wygląd zabytku, co – jak podkreślono – może wywoływać spory estetyczne.
Celem trwających prac jest powstrzymanie postępującej degradacji i przygotowanie muru do następnych działań konserwatorskich.
Przypomnijmy, że mur lapidarium przeszedł remont w roku 2018. Prace polegały wówczas na wykonaniu izolacji pionowej i położeniu nowych tynków od strony Alei Krasińskiego (tych skutych w roku 2007) i zostały w całości sfinansowane przez miasto. Remont kosztował wówczas ponad 225 tys. złotych i taką dotację otrzymała od samorządu parafia św. Krzyża.
Z kolei trzy lata temu za kwotę około 128 tysięcy złotych zostały zamontowane błotochrony.
