parkowyPo krótkich poszukiwaniach Leszno ma znów parkowego. Został nim Zenon Białasik. To powrót do tradycji sprzed dziesiątek lat, kiedy to w Lesznie zatrudniony był tzw. plantowy.

Dbał o czystość parków i skwerów miejskich, dyscyplinował dzieci i młodzież i … siał postrach – wspominają mieszkańcy Leszna. Podobnie będzie teraz. Nowo zatrudniona przez Miejski Zakład Zieleni osoba rozpoczęła wykonywanie swoich zadań z początkiem sierpnia.Codziennie obchodzi miejskie parki i place zabaw. Dba o czystość i porządek.

To dobry pomysł, bo musi być osoba, która za to odpowiada – twierdzi Zenon Białasik, zatrudniony przez MZZw Lesznie. Pilnuje, żeby kosze były puste i śmieci nie zalegały na terenie parku. Chwali mieszkańców, bo śmieci leżących na alejkach spacerowych nie ma dużo. Chwali też współpracę z Miejskim Zakładem Oczyszczania, który wywozi śmieci z parków – Bardzo lubię parki, dzieci, spacery z wnukami. Podjąłem tę pracę, by mieć wpływ na estetkę tych miejsc, nie tylko w zakresie zieleni, ale też placów zabaw. Czystość i higiena tych miejsc to dla mnie priorytet – podkreśla. Naprawia drobne usterki, będzie interweniował w poważniejszych sprawach. Jeśli uzna, że jakiś teren w parku wymaga pilnych prac pielęgnacyjnych, czy interwencyjnych, powiadomi MZZ i pracownicy zostaną przekierowani do pracy na wskazanym terenie.

Poza tym – jak niegdyś plantowy – będzie działał prewencyjnie – Nie zawaham się zwrócić uwagi na nieodpowiednie zachowanie czy słowa – podkreśla. – Widać, po pierwszych dniach współpracy, że pan Zenon jest bardzo zaangażowany w zlecane zadania. Wywiązuje się z obowiązków, wychodzi też z własną inicjatywą. Myślę, że pomysł zatrudnienia osoby pełniącej rolę parkowego okaże się trafiony. Jeśli widoczne będą pozytywne efekty jego pracy, nie wykluczam w przyszłości zatrudnienia jeszcze jednej, a może nawet dwóch dodatkowych osób do tego rodzaju zadań – komentuje Dariusz Lorych, dyrektor Miejskiego Zakładu Zieleni w Lesznie.

 

Źródło: leszno.pl