Konieczny: Takich chwil się nie zapomina
Odwiedź nasze social media:
To był znakomity ekstraligowy debiut. Emil Konieczny wykorzystał swoją szansę w meczu z Apatorem i dowiózł do mety cenny punkt. Zawodnik otwarcie przyznał, że po wyścigu pojawiły się łzy szczęścia.
Fogo Unia pokonała w ostatnim meczu ligowym zespół z Torunia 49:41. Byki nie tylko triumfowały nad mistrzem Polski, ale także zdobyły punkt bonusowy, który może mieć ogromne znaczenie w kontekście rywalizacji o fazę play – off.
Gospodarze mieli w tym meczu kilku bohaterów. Jednym z nich był niewątpliwie Emil Konieczny. Młodzieżowiec pojawił się na torze w momencie, kiedy losy meczu nie były jeszcze rozstrzygnięte. Mimo to, zachował chłodną głowę i dowiózł do mety jeden punkt z bonusem. – Udało mi się wyprzedzić rywala – mówił Emil Konieczny w rozmowie z WP SportoweFakty. – Wyszedłem gorzej ze startu i postanowiłem budować prędkość. Krążyłem, krążyłem, czekając na błąd i w końcu zaatakowałem. Przyjechałem trzeci i to, co się stało po biegu… Ludzie wiwatowali. Dla mnie to był kosmos, bardzo wszystkim dziękuję za doping oraz za wsparcie. To jest na pewno zupełnie inny mecz niż spotkanie o godzinie 12:00 czy 13:00. To super uczucie wyjechać na tor przy takiej publiczności i przy tych światłach. Wszystko wygląda zupełnie inaczej niż na treningu. Takich chwil się nie zapomina – dodał.
Następny mecz ligowy Fogo Unia rozegra 19 czerwca. Byki zmierzą się tego dnia na wyjeździe z Włókniarzem Częstochowa. Niewykluczone, że Emil Konieczny będzie miał kolejną okazję do zaprezentowania swoich możliwości.
Zdjęcie: Foto Kats
