Kołodziej: W dużej mierze siadła mi też psychika
Odwiedź nasze social media:
Janusz Kołodziej poprowadził Fogo Unię do zwycięstwa nad zespołem z Torunia. Po meczu w rozmowie z Canal + Sport zawodnik otwarcie przyznał, że jego wcześniejsze problemy wynikały również z gorszej kondycji mentalnej.
W dwóch ostatnich spotkaniach ligowych kibice zobaczyli skutecznego i ambitnie walczącego Janusza Kołodzieja. Jego punkty miały ogromny wpływ na sukcesy Byków w starciach z Falubazem i Apatorem. Zawodnik jest na fali wznoszącej i chce kontynuować dobrą passę.
Po piątkowym meczu w Lesznie Janusz Kołodziej wyjaśnił, co było jego problemem na początku sezonu. – Wiele razy zrzucało się winę na moje zdrowie fizyczne, a w dużej mierze siadła mi też psychika, bo jednak zabrakło mi dwóch, trzech miesięcy, żeby być w stu procentach sprawnym. Pamiętałem, jak długą drogę przeszedłem, żeby dojść do zdrowia, a jednym biegiem mogłem wrócić tam, gdzie byłem wcześniej – mówił Janusz Kołodziej w rozmowie z Canal + Sport. – Zrobił się więc problem psychiczny i musiałem zatrzymać wszystko. Dziękuję klubowi za to, bo to była ich decyzja, żebym pauzował. Wyłączyłem telefon, odciąłem się od rzeczywistości, wylogowałem się z życia z ludźmi. Potrzebowałem czasu dla siebie, żeby wszystko poukładać i zresetować system. W tym momencie fajnie to wszystko funkcjonuje. Jeszcze muszę nad tym popracować, ale podstawa jest taka, że system został zresetowany i naprawdę dobrze działa. Nie wiem, co mogłoby mnie teraz złamać. Wiem, że wiele przede mną i chcę to kontynuować – dodał żużlowiec Fogo Unii.
Następny mecz ligowy Fogo Unia rozegra 19 czerwca. Byki zmierzą się tego dnia na wyjeździe z Włókniarzem Częstochowa.
Zdjęcie: Foto Kats
