Kołodziej nie kończy kariery!


Odwiedź nasze social media:

Wrócił po kontuzji i pozamiatał. W niedzielę jeździł szybko, odważnie i wyjątkowo skutecznie. Po meczu jednoznacznie wypowiedział się na temat swojej przyszłości na żużlowych torach.

Janusz Kołodziej ma 42 lata. Nie ściga się już w ligach zagranicznych i nie marzy o Grand Prix. W ostatnich latach nabawił się wielu urazów, których skutki nadal odczuwa. Mimo to ciągle potrafi zachwycać. W niedzielnym meczu z GKM-em wywalczył 14 punktów. Wygrał też piętnasty wyścig dnia zapewniając Fogo Unii punkt bonusowy i awans do fazy play-off.

W minionych tygodniach sporo mówiło się o tym, że ten sezon może być ostatnim w jego karierze. Na antenie Canal + Sport zawodnik określił doniesienia o możliwym zakończeniu kariery mianem „pomówień”. Następnie dodał. – Lepiej mi się jeździ, niż codziennie funkcjonuje, więc na żużlu jest super, ale w życiu prywatnym już to trochę odczuwam te lata. Na razie jeżdżę, cieszę się tym. Kiedyś i tak trzeba będzie skończyć. Zobaczymy kiedy to będzie. Oby jak najpóźniej – przekazał Janusz Kołodziej.

Fogo Unia w rundzie zasadniczej rozegra jeszcze dwa spotkania. Byki zmierzą się na wyjeździe z Motorem Lublin i u siebie z Falubazem Zielona Góra. Miejsce w najlepszej czwórce rozgrywek jest już pewne niezależnie od wyników tych spotkań.

Zdjęcie: Foto Kats