foodNowy rok, nowe pomysły, kolejne działania, mnóstwo refleksji. Także leszczynianki postanowiły zrobić coś dobrego dla innych. Po obejrzeniu w tv programu na temat foodsharingu – czyli dzielenia się żywnością , powzięły decyzję o stworzeniu w naszym mieście Jadłodzielni.

Aby Jadłodzielnia zaczęła funkcjonować potrzebujemy miejsca oraz lodówki. Jako wolontariuszki nie mamy funduszy, więc liczymy na ludzi dobrego serca, którzy pomogą nam stworzyć takie miejsce. Później potrzebni będą wolontariusze, którzy co najmniej 2 razy w ciągu dnia będą pilnować czy rzeczy pozostawione w lodówce są przydatne do spożycia, czy nie ma w nich rzeczy które nie powinny tam się znaleźć . Będą musieli również zadbać o czystość lodówki. Nie można w niej zostawiać alkoholu, surowego mięsa, produktów na bazie surowych jajek, oraz jedzenia,które jest przeterminowane, bądź jego przydatność do spożycia budzi wątpliwości. Nie ponosimy odpowiedzialności za to, co się tam znajdzie. Osoby decydujące się na skorzystanie z lodówki będą musiały określić na podstawie zapachu bądź wyglądu, czy dana potrawa nadaje się do spożycia – mówią organizatorki akcji.

Z jadłodzielni będzie mógł skorzystać każdy, nie jest bowiem ona przeznaczona tylko dla osób w trudnej sytuacji życiowej. Każdy także może podzielić się posiłkiem. Inicjatorki cały czas szukają osób chętnych do pomocy oraz sponsorów – Jak już wspomniałam, działamy na zasadzie wolontariatu, nie pobieramy za to żadnych pieniędzy. Koszt z którym możemy mieć problem to opłata za prąd gdy lodówka będzie już działać i ewentualna opłata za miejsce gdzie lodówka będzie ustawiona. Jednak mam nadzieję, że uda nam się pozyskać sponsorów którzy podejmą się tego wyzwania.Idea foodsharing’u jest znana na całym świecie. W Niemczech działa już około 700 takich punktów. W Polsce dopiero kilkanaście.
Hasło które nam przyświeca to „Weź tyle ile potrzebujesz. Nie zabieraj więcej niż możesz zjeść”.

Kontaktować się z organizatorkami można poprzez profil na portalu Facebook.