Płonące krzyże nie były niespodzianką (opinia)


Odwiedź nasze social media:

Podczas Bangarang Festival, który odbywał się w Chwałkowie w gminie Krobia doszło do podpalenia na scenie symbolu wiary chrześcijan. Wiele osób otwarcie wyraża oburzenie. Nas w tej sprawie najbardziej dziwi to, że przedstawiciele samorządów nie wiedzieli jaką imprezę finansują.

Chcielibyśmy jasno zaznaczyć, że nie jesteśmy entuzjastami scenicznego wizerunku zespołu Baalzagoth. Wypada jednak wyjaśnić pewne sprawy.

Płonące krzyże nie są niczym nadzwyczajnym na koncertach black/death metalowych. Wykonawcy z tego nurtu muzycznego wielokrotnie posuwali się do zdecydowanie bardziej szokujących form ekspresji. Wystarczy wspomnieć o przywiązywaniu do krzyży nagich kobiet, scenografii z nabijanymi na pal zwierzęcymi łbami czy artystach polewających publiczność własną krwią. Wszechobecne na takich koncertach antychrześcijańskie treści (lub wprost satanistyczne), pentagramy czy odwrócone krzyże to standard. Wystarczy sprawdzić na YouTube.

Gmina Krobia w wydanym oświadczeniu sprzeciwiła się temu, co zaszło na koncercie w Chwałkowie. Stanowisko wydał również Powiat Gostyński, który potępił palenie krzyży i zapowiedział analizę umowy dotyczącej dotacji na organizację festiwalu. Władze powiatu poinformowały, że sprawdzają możliwość zerwania umowy i żądania zwrotu dotacji. Organizatorzy mają zostać wezwani do złożenia wyjaśnień.

Nie mamy wątpliwości, że samorządowcy nie znają się na ekstremalnym metalu. Wystarczyło jednak poszukać w sieci nagrań z koncertów Baalzagoth, żeby mieć jasność, co się finansuje.

Zdjęcie: Kadr z nagrania/ FB Ania Sobótka