Mrozy wypełniły schronisko po brzegi. Miasto szuka wsparcia dla osób w kryzysie bezdomności
Zimowa aura coraz mocniej daje się we znaki osobom w kryzysie bezdomności. W ostatnich dniach Schronisko dla Osób Bezdomnych w Lesznie notuje wyraźny wzrost liczby podopiecznych, co sprawiło, że placówka pracuje obecnie znacznie powyżej swoich możliwości.
Jak informuje kierownictwo schroniska, aktualnie przebywa tam 47 mężczyzn, mimo że liczba miejsc noclegowych wynosi 37. Zgodnie z obowiązującymi zasadami nikt potrzebujący pomocy nie jest odsyłany, dlatego część osób nocuje na materacach rozkładanych w świetlicy.
– „Tak duże przepełnienie placówki może prowadzić do trudnych sytuacji, takich jak wzrost napięć i agresji, a także problemy z utrzymaniem czystości i higieny. Podkreślamy, że z taką skalą obciążenia Schronisko nie mierzyło się od wielu lat – z pewnością od ponad dekady” – podkreśla Krzysztof Okoński, kierownik leszczyńskiej noclegowni przy ulicy Towarowej.
Każda osoba, która zgłasza się do schroniska, otrzymuje również ciepły posiłek. Zupa wydawana jest codziennie w godzinach 12.00–14.00. Zainteresowanie tą formą pomocy jest bardzo duże, dlatego ilość przygotowywanych porcji jest stale kontrolowana, a w razie potrzeby zwiększana.
W związku z zapowiadanym powrotem mrozów Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie w Lesznie apeluje do mieszkańców o wsparcie placówki.
– „Apelujemy do restauratorów oraz osób prywatnych, które chciałyby wesprzeć Schronisko, przekazując gotowe potrawy, artykuły spożywcze lub inne formy pomocy żywnościowej. Dary można dostarczać o każdej porze dnia i nocy – w Schronisku zawsze obecny jest pracownik. Dodatkowo przy placówce funkcjonuje Jadłodzielnia, w której można pozostawić żywność przeznaczoną do podzielenia się z innymi” – mówi Donata Majchrzak-Popławska, dyrektor MOPR w Lesznie.
Pracownicy placówki podkreślają, że każda pomoc – nawet najmniejsza – realnie przekłada się na poprawę bezpieczeństwa i warunków bytowych osób, które w zimowych miesiącach znalazły się w szczególnie trudnej sytuacji.
